Lęk dziecka. Jak pomóc dzieciom, które boją się bardziej?

16 lutego 2020
strach-dziecka-1200x797.jpg

Lęk jest naturalną emocją towarzysząca człowiekowi od najmłodszego dzieciństwa. Każdemu etapowi rozwoju dziecka towarzyszą lęki związane z nabywaniem kompetencji właściwych dla danego momentu rozwojowego. Są jednak dzieci, u których poziom lęku jest bardzo wysoki. Dzieci, które boją się bardziej? Jak im pomóc?

Nie strach się bać

Pierwsze lęki jakie odczuwa niemowlę to lęki związane z nagłymi, intensywnymi, nieznanymi bodźcami płynącymi z otoczenia, lęki przed pozostaniem samemu, lęk przed oddzieleniem się od mamy. Dziecko w wieku trzech, czterech lat często zaczyna bać się zwierząt, owadów, potworów, innych wyobrażonych stworów.  W okresie treningu czystości, także około trzech lat, kiedy rodzice zaczynają przyzwyczajać dziecko do korzystania z nocnika mogą pojawić się u dziecka lęki przed funkcjami fizjologicznymi. W wieku czterech do sześciu lat, kiedy dziecko intensywnie rozwija swoje zdolności intelektualne może zacząć odczuwać lęki przed szerokim światem, przed śmiercią, przed wojną, lekarzami, dentystami. Około szóstego roku życia bardzo często dzieci zaczynają odczuwać lęki społeczne, zaczynają być wstydliwe, mieć trudności z wchodzeniem w interakcje z rówieśnikami. Starsze dzieci boją się sytuacji związanych ze szkołą, czują lęk przed ocenami, spóźnieniem do szkoły, nieodrobieniem pracy domowej. W tym czasie lęki społeczne mogą stać się silniejsze, gdyż relacje społeczne z rówieśnikami stają się jeszcze ważniejsze. Dzieci w wieku szkolnym mogą też mieć częściej lęki przed opuszczeniem domu, złodziejami, zarazkami, terrorystami. W wieku od sześciu do jedenastu lat u dzieci wykształca się sumienie, dlatego częściej mogą mieć lęki przed „brzydkimi myślami”, czy zakazanymi emocjami. Wymienione lęki są to tzw. „lęki rozwojowe”, zazwyczaj mijają po przejściu przez dziecko kolejnego etapu rozwoju. Czasem jest jednak tak, ze dziecko odczuwa lęki intensywniej, częściej, trudniej jest mu się uspokoić w sytuacji, kiedy czegoś się boi.

Stres, dodatkowa lektura:

Niektóre dzieci boją się bardziej. Z czego to wynika?

Wynika to z różnic indywidualnych takich jak budowa układu nerwowego, z czym wiąże się rodzaj temperamentu. Czym jest temperament? „Temperament to sposób w jaki wchodzimy w interakcje z otoczeniem; niemowlęta przychodzą z nim na świat i jest on biologicznym zaczątkiem ich osobowości”. Dlatego niektóre dzieci boją się bardziej, bo mają „bardziej reaktywny układ nerwowy, szybciej i intensywniej rozwijają negatywna reakcję na wszystko to co nieznane” (za Jerome Kagan, psychologiem pracującym w Harwardzie, który zajmuje się badaniami temperamentu). Czasem przyczyną są też traumatyczne wydarzenia, które powodują, że przez jakiś okres swojego życia dzieci reagują bardziej lękowo. Trudne doświadczenia, takie jak molestowanie, wypadek, agresja ze strony dorosłych powodują przeciążenie systemu emocjonalnego dziecka. Po takim doświadczeniu dziecko może być w stanie ciągłego alarmu, może być nadmiernie czujne, nawet w sytuacjach neutralnych.

Może być też tak, że dzieci, które boją się bardziej wychowywane są przez lękliwych rodziców. Lękliwe dzieci bardzo często wyrastają w atmosferze nadopiekuńczości i nerwowości. Czesto słyszą „uważaj, nie rób tego, zaraz coś sobie zrobisz”. Lęk jest zaraźliwą emocją, tak więc rodzice, którzy sami z niepokojem podchodzą do życia, nie uczą dzieci jak we właściwy sposób reagować na sygnał alarmu jakim jest lęk i jak sobie z nim radzić.

Nie strach się bać

Lawrence J. Cohen – doktor psychologii, który specjalizuje się w psychoterapii dzieci i terapii rodzinnej poprzez zabawę, w swojej książce „ Nie strach się bać” opisuje swoje własne doświadczenia i obserwacje przeprowadzone w dzieciństwie na grupie kurczaków.

Jego siostra, która w czasie gdy Lawrence chodził do ósmej klasy, była studentką psychologii, opowiedziała mu o badaniach nad znieruchomieniem tonicznym, czyli zastyganiem w bezruchu w obliczu stresu. Jest to mechanizm obronny, który stosują zwierzęta w sytuacji zagrożenia. Polega on na znieruchomieniu i pozostawaniu w pozycji leżącej udając martwego. W taki sposób przerażone zwierzęta ratują swoje życie.

Przeprowadzając eksperyment jako szkolne zadanie domowe Lawrence zauważył, że kurczaki bardzo silnie reagują na sygnały jakie są dawane przez inne osobniki w sytuacji zagrożenia. Unieruchamiał na chwilę dwa kurczaki i obserwował ich zachowanie. Dwa przestraszone kurczaki okazywały niepokój znacznie dłużej niż kurczak pozostający w pojedynkę w sytuacji zagrożenia. Przestraszony kurczak, który widział obok siebie kurczaka spokojnie chodzącego i dziobiącego ziarno szybko regulował swój niepokój. Najdłużej zaniepokojone i pozostające w pozycji leżącej, udając martwego, pozostawały te kurczaki, które widziały swoje odbicie w lustrze.

Ten eksperyment z dzieciństwa posłużył dr Cohen’owi do stworzenia teorii Systemu Bezpieczeństwa i techniki, którą nazwał Pytaniem drugiego kurczaka, oraz pomógł poprzeć jego pracę z dziećmi świetnymi przykładami.

Pytanie drugiego kurczaka

Pytanie drugiego kurczaka brzmi: „Czy możesz spojrzeć mi w oczy i zobaczyć czy się boję czy nie?”

W swojej książce dr Lawrence J. Cohen pisze, że w sytuacji, kiedy dziecko bardzo się boi wcale nie jest najważniejszym, aby wytłumaczyć mu, że niepotrzebnie się niepokoi. Ważnym jest aby być drugim – Dużym kurczakiem, który jest spokojny i daje sygnały swoim zachowaniem przerażonemu kurczakowi, że wszystko jest w porządku, zagrożenie minęło. Dlatego Pytania drugiego kurczaka, mają pomóc dziecku zobaczyć spokój w oczach rodzica, albo pomóc mu razem do tego spokoju wraz z rodzicem dojść. Tak tak, jakby rodzic powiedział „zobacz, ja się nie boję, możemy razem przez to przejść”, albo „zobacz, ja się nie boje, ty też dasz radę”. Drugi – Duży kurczak swoim pytaniem pomaga Małemu kurczakowi wyjść poza lęk.

System bezpieczeństwa

Pojęcie systemu bezpieczeństwa, o którym pisze dr Cohen, wyjaśnia w jaki sposób uruchamia się, doświadcza, wyraża i poskramia lęk. Jest to następująca po sobie sekwencja:

  • sygnał,
  • stan alarmowy,
  • ocena sytuacji,
  • odwołanie alarmu.

Działa w taki sposób: w momencie, gdy pojawia się niebezpieczeństwo, jakiś bodziec, który jest sygnałem dla systemu bezpieczeństwa do włączenia alarmu i jest rozpoznawany przez system jako zagrażający – uruchamia się stan alarmowy. Takim bodźcem może być wspomnienie, wyobrażenie, bądź aktualna sytuacja, aktualne wydarzenie. Stan alarmowy to stan lękowy na poziomie ciała ze wszystkimi objawami fizycznymi jak kołatanie serca, poszerzone oczy, przyśpieszony oddech, spocone ręce.

Ocena sytuacji ma miejsce wtedy, kiedy niebezpieczeństwo i bezpieczeństwo zostają przemyślane i poddane interpretacji. Odwołanie alarmu to sygnał do wyłączenia systemu alarmowego : „wszystko w porządku, jestem bezpieczny”.

Dzieci bojące się za bardzo często zbyt długo pozostają w stanie alarmowym. Ich system sygnalizacyjny jest w stanie ciągłej, podwyższonej gotowości. Nie potrafią też we właściwy sposób ocenić i poddać interpretacji zagrożenia, a w związku z tym zbyt długo odwlekają z wyłączeniem systemu alarmowego.
Mały kurczak, boi się za bardzo. W opowiadaniu dr Cohen’a spadający z góry żołądź  Mały kurczak odbiera za zwalające się na niego niebo. Spokojny duży kurczak rozgląda się wokół, interpretuje wydarzenia, uspokaja swój oddech i myśli i pomaga uspokoić się małemu. Daje mu sygnał swoim zachowaniem do odwołania alarmu.

Duży kurczak – empatyczny rodzic

Według dr Cohena ważnym jest odpowiedzenie sobie na pytanie „jakim ja jestem kurczakiem?” Oznacza to potrzebę przyjrzenia się własnym lękom, ćwiczenie się w relaksacji, odnalezienie swoich ścieżek do rozładowania stresów, oraz sięgnięcie po pomoc innych jeśli jest taka konieczność. Ważna jest umiejętność rodzica w towarzyszeniu dziecku w jego własnych emocjach. Czasem jest tak, że rodzice lękowych dzieci nie oddzielają swoich emocji od emocji dziecka. Dlatego warto zadać sobie pytanie : „czy ja mam trudność ze zniesieniem emocjonalnym cierpienia dziecka. Czy to co ono przeżywa realnie jest za trudne, czy może ja po prostu nie mogę znieść jego lęku?”
Empatyczny, drugi kurczak nie lekceważy lęku dziecka. Uznaje ten lęk, nie zaprzecza, nie mówi „nie ma czego się bać”. Raczej powie „dobrze, widzę, że się boisz”. Empatia jest pierwszym krokiem do uznania lęku dziecka i pokazania mu, że lęk jest naturalną emocją. Drugim krokiem jest odnalezienie własnego spokoju i pewności siebie. Empatyczny rodzic, spokojnie, pomaga dziecku poradzić sobie z lękiem. Najpierw akceptuje dziecko i jego emocje takim jakie jest, a potem łagodnie stara się wzmocnić jego poczucie bezpieczeństwa. W tym momencie bardzo przydatne mogą być zabawy rozładowujące napięcie dziecka. Zabawy, w których lęk jest ich tematem i jest obśmiewany (ale nie lekceważony) wraz z rodzicem, jak np zabawa w „kaczkę strażniczkę”, która przeogromnie boi się małych szczeniaczków. Zabawa, którą dr Cohen zastosował w pracy z dziewczynką bojącą oddalenia się od domu. Kontakt rodzica z dzieckiem poprzez zabawę może być świetnym środkiem na rozładowanie napięć i oswojenie lęków „na zewnątrz dziecka”.

Jak uspokoić dziecko? Strachometr

Dobrym narzędziem do oceny stanu emocjonalnego i poziomu lęku dziecka, może być Strachometr – stworzony przez jedną z mam, z którą pracował dr Cohen. Strachometr był narzędziem narysowanym wspólnie z dzieckiem, posiadającym skalę, dzięki któremu dziecko określało poziom natężenia swojego lęku w danym momencie. Dzięki takiej skali narysowanej z dzieckiem możemy dowiedzieć się jak wysoki jest poziom stresu naszego dziecka i pomóc mu w jego redukcji.

Jesli taka skala miałaby podziałkę od 1 do 10 – to u dzieci, które osiągają wynik powyżej 8 wg dr Cohena najskuteczniejszą formą uspokajania, będzie pocieszanie fizyczne. Często jest tak, ze dziecko bardzo zaniepokojone nie przyjmuje żadnych informacji słownych. Na tym poziomie dystresu słowa moga nawet uniemożliwić uspokojenie. Dlatego warto raczej spróbować kołysania, nucenia, delikatnego masażu. U starszych dzieci i dorosłych może działać Przypominacz – napisanie lub narysowanie na kartce informacji: ”Mam napad paniki, nie umrę od tego, to minie”. Ta technika jest bardzo skuteczna, bo pozwala dziecku umocnić się w poczuciu bezpieczeństwa i przypomina, że to trudne uczucie kiedyś się skończy.

U dzieci, które określiłyby się na skali „Strachometru” między 3 a 8 bardzo skuteczną techniką może być Odliczanie w dół. Czyli w sytuacji, kiedy dziecko czuje lęk stosuje się powolne odliczanie na przykład od 8 do 0, przy jednoczesnym uspokajaniu oddechu i koncentrowaniu się na spokojnych myślach.

U dzieci, które na skali Strachometru określiłyby się na 3 punkty, wg dr Cohena można próbować nauki schodzenia do poziomu minus 3, czyli poziomu głębokiej relaksacji. Można taki stan uzyskać dzięki ciepłej kąpieli, spokojnej muzyce, czy nauce rozluźniania mięśni.

Ważnym oczywiście jest aby metody dobrane były do dziecka i oparte na jego predyspozycjach i możliwościach.

Oddech: nauka akceptacji i zmiany

Często najlepszym sposobem na zmianę i uspokojenia lęku jest akceptacja tego co się dzieje w ciele. Wprowadzanie akceptacji i zmiany najlepiej rozpocząć od uspokojenia i wyregulowania oddechu. Dr Cohen pisze o zabawie w  Świadomy oddech, w której rodzic wraz zdzieckiem stają się Detektywami oddechu. Razem z dzieckiem rodzic przygląda się lękowi dziecka, temu jak działa jego System bezpieczeństwa i jak w stanach wyciszenia i pobudzenia działa oddech. Pomaga mu w rozpoznaniu jego specyficznych reakcji, i w rozpoznaniu sposobu wyregulowania ich oddechem właśnie.

Rodzic pomaga dziecku być kurczakiem, który akceptuje i reguluje swoje emocje. :)

 

Autor: psycholog Anna Król

Bibliografia:

Lawrence Cohen, “Nie strach się bać”, Wyd. Mamania, 2013
Lawrence Cohen, “Rodzicielstwo przez zabawę”, Wyd. Mamania, 2012
Małgorzata Musiał, “Dobra relecja. Skrzynka z narzędziami dla współczesnej rodziny”, Wyd. Mamania, 2017

4.7/5 - (7 votes)

O nas

Nasz zespół powstał dzięki przyjaźni i zrozumieniu jak ważna jest współpraca pomiędzy profesjonalnymi terapeutami o różnych specjalnościach. Ufamy, że różnorodność jaką proponujemy, może zaowocować dostępnością pomocy dla wielu osób o różnych potrzebach.

Znany Lekarz.

Pracownia Psychologiczna Pomocnia

Facebook

Nerw błędny to jeden z dwunastu nerwów czaszkowych i część autonomicznego układu nerwowego - czyli tego, który działa poza naszą świadomą kontrolą. Łączy mózg z wieloma narządami w ciele, nieustannie odbiera i przekazuje informacje m.in. o bezpieczeństwie (lub jego braku) w obie strony: z mózgu do ciała i z ciała do mózgu. Można go porównać do drogi dwukierunkowej. Co ciekawe, większość jego włókien biegnie właśnie od ciała do mózgu. Oznacza to, że duże znaczenie ma nie tylko to, co świadomie myślimy, ale też to, co nasze ciało odczytuje z otoczenia. Dlatego czasem możemy „wiedzieć”, że jesteśmy bezpieczni, a mimo to nadal odczuwać napięcie, lęk czy trudność z rozluźnieniem. Organizm nie reaguje wyłącznie na logiczne myślenie — reaguje także na sygnały płynące z ciała, relacji i otoczenia. 🌊Kiedy czujemy się bezpiecznie i postrzegamy świat jako bezpieczny, organizm może się rozluźnić. Trawienie działa spokojniej, uruchamiają się procesy naprawcze, a energia może być przeznaczana na rozwój, zdrowie i regenerację. Gdy jednak organizm odbiera otoczenie jako zagrażające, to nasze układy i narządy zmieniają działanie by przetrwać. Pojawia się mobilizacja do przetrwania — napięcie wzrasta, a energia kierowana jest tam, gdzie chwilowo jest najbardziej potrzebna do ochrony życia. Stres i lęk nie są tylko „w głowie”, a stają się doświadczeniem całego ciała. 👤Dlatego też techniki pracy z ciałem, oddechem, ruchem czy regulacją układu nerwowego mogą realnie wpływać na nasze samopoczucie. Poczucie bezpieczeństwa nie jest tylko myślą, lecz doświadczeniem całego organizmu. 🌱Pamiętajmy jednak, że nerw błędny nie jest jedynym elementem odpowiadającym za regulację emocji. W rzeczywistości jest częścią dużo bardziej złożonego systemu obejmującego cały autonomiczny układ nerwowy, mózg, hormony, układ odpornościowy i doświadczenia człowieka. 🧬Jeśli czujesz, że temat samoregulacji jest czymś co chciałbyś/chciałabyś zgłębić - zapraszamy do Pomocni!Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Gdy żyjemy w biegu czasami ciężko jest wydzielić czas na odpoczynek, możemy nawet postrzegać go jako stratę czasu. Dni są wypełnione obowiązkami, terminami i wyzwaniami, w takim kontekście zatrzymanie się wydaje się być czymś zbędnym a nawet przeszkadzającym.Wbrew kulturowej narracji o tym, by działać i się nie zatrzymywać, odpoczynek nie oddala nas od naszych celów. Wręcz przeciwnie - pozwala zregenerować siły, jasność umysłu i zasoby by do nich powracać. Podstawą odpoczynku jest zdrowy, jakościowy sen. A oprócz niego, możemy zastanawiać się czego najbardziej potrzebujemy w zależności od tego czym i jak zmęczeni jesteśmy - istnieją pewne propozycje, lecz najlepiej sprawdzą się nasze osobiste wypracowane sposoby.Teoria różnych rodzajów zmęczenia może być zaproszeniem do przyjrzenia się sobie z uważnością, sprawdzenia czego w danym momencie potrzebujemy by się zregenerować. Gdy rzadko znajdujemy chwilę dla siebie, gdy jesteśmy w ciągłym trybie działania odpoczynek może powodować w nas poczucie winy - z różnych powodów! Jeśli chcesz o tym porozmawiać ze specjalistą zapraszamy do Pomocni.☎️795 795 202💻sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Informujemy, że w dniach od 30 kwietnia do 3 maja sekretariat będzie nieczynny.Zachęcamy do kontaktu 29 kwietnia lub po majówce, w dniu 4 maja. ... See MoreSee Less
View on Facebook
Dlaczego w różnych momentach życia mierzymy się z innymi dylematami? 🤔Według teorii Erika Eriksona rozwój trwa przez całe życie i przebiega poprzez kolejne „kryzysy” - momenty przełomowe, które są szansą na wzrost. Każdy etap to napięcie między dwiema siłami (np. ufność vs nieufność, tożsamość vs rozproszenie), którego rozwiązanie buduje nasze zasoby psychiczne - od nadziei, przez miłość, aż po mądrość. 📖Co ważne, nic nie jest zamknięte raz na zawsze. Do trudnych etapów możemy wracać i przepracowywać je później, rozwijając to, czego wcześniej zabrakło. 🗣️Jeśli jesteś w takim momencie i potrzebujesz wsparcia - zapraszamy do Pomocni. 🤍Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Granice w relacjach często są przedstawione dość prosto - „nie tłumacz się”, „odetnij się od ludzi, którzy ich nie szanują”. Rzeczywiście są sytuacje, w których jest to potrzebne, np. gdy nasze komunikaty były ignorowane lub gdy dopiero uczymy się rozpoznawać i stawiać granice. ✋❌Warto jednak pamiętać, że granice nie istnieją w próżni - dzieją się pomiędzy nami a drugą osobą. Mamy prawo powiedzieć „nie”, gdy coś nam nie służy, ale mamy również wpływ na to w jaki sposób to robimy. 🌀Możemy się zastanowić, czy mówiąc „nie” zostawiamy przestrzeń na rozmowę? Czy widzimy, że po drugiej stronie jest człowiek ze swoimi emocjami i potrzebami? 🫂💙Granice czasami są dialogiem, a czasami prostym komunikatem. Wszystko zależy od sytuacji i naszego rozróżnienia: kiedy budować relację a kiedy przede wszystkim zadbać o siebie, kiedy zostać w rozmowie a kiedy z niej wyjść. Niezależnie od tego co wybieramy - rozmowę czy ucięcie tematu - pozostajemy odpowiedzialni za nasz wybór. Za to, na co się zgadzamy i za to, na co się nie zgadzamy. 🤍Jeśli czujesz, że obszar stawiania granic jest dla Ciebie trudny lub chcesz po prostu przyjrzeć się mu bliżej - zapraszamy do Pomocni.Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl#granice #stawianiegranic #relacje #psychologia #budowanierelacji ... See MoreSee Less
View on Facebook

Kontakt

Poradnia Psychologiczna
Pomocnia Poznań

ul. Śniadeckich 5/2, 60-773 Poznań
nr tel. +48 795 795 202
sekretariat@pomocnia-poznan.pl

© 2024 Pomocnia Poznań | wykonanie: alpa