Czy stres powoduje choroby? Jak działa zestresowany organizm. Cz.2

10 listopada 2019 0
woman-3435842_1920-1200x800.jpg

Stresujemy się wszyscy. Jednak czym jest sam stres? Jak zmienia się funkcjonowanie naszego organizmu pod jego wpływem? I dlaczego natura uznała, że właśnie tak będzie dla nas najlepiej? To wszystko wyjaśniam w poniższym tekście.

Tymczasem, ten tekst jest drugą częścią artykułu nt. Homeostazy i allostazy. Jeśli te pojęcia nie są Tobie znane, zachęcam do zapoznania się z częścią pierwszą, gdzie wyjaśniam te zagadkowe pojęcia. 🙂 Zapoznaj się z częścią pierwszą.

Stresorem można nazwać właściwie wszystko to, co sprawia, że znajdujemy się w stanie braku równowagi allostatycznej. Wtedy organizm uruchamia tzw. reakcję stresową, co ma na celu przywrócić jego równowagę. Społeczne rozumienie stresu jest raczej negatywne, ludzie nie chcą się stresować i kojarzą samo słowo z czymś złym. To może powodować tendencję do unikania wszystkiego, co nam się ze stresem kojarzy, a to nie jest postawa, która sprzyja naszemu rozwojowi, a wręcz może go hamować. Tymczasem z punktu widzenia nauki stres to tak naprawdę wszystko, co sprawia, że nasz organizm przestaje czuć beztroskę, neutralność, spokój i pod wpływem rosnącego napięcia, zaczyna działać. Stresor to zarówno dzik spotkany w lesie, zimno, głód, przedłużająca się praca, bez odpoczynku, czy regeneracji, pragnienie, ba! nawet plan który bardzo chcemy zrealizować jest stresorem. Jeśli zależy Ci na realizacji jakiegoś celu, czy planu, to myśl o tym, co może pójść nie tak, jest stresorem. Ostatni przykład to stresor psychologiczny. Najprawdopodobniej jako jedyne zwierzęta mamy możliwość przeżywać stres w reakcji na myśl!

Wiele stresorów, jeden stres.

Niezależnie od tego z jakim stresorem mamy do czynienia, uruchamiamy zawsze tę samą reakcję stresową. Stresorem może być więc nieskończenie wiele rzeczy, a stres jest jeden. Zmienia się raczej jego poziom natężenia. W naszym organizmie jest taki skomplikowany układ, łączący każdy nasz narząd, który uruchamia się niezależnie od tego jakim jesteśmy zwierzęciem – uciekającym przed lisem zającem czmychającym do nory, czy nastolatkiem zestresowanym przed egzaminem. Do czego zwierzę potrzebuje takiej jednej zgeneralizowanej reakcji, uruchamiającej się na nieskończenie wiele najróżniejszych bodźców, które są tak różnorodne? Przecież u człowieka dokładnie tę samą reakcję uruchamia tak nieuchwytna, ulotna, subiektywna i odrealniona rzecz, jak myśl, jak i słowo, które ktoś wypowiedział lub gdzieś napisał (słowa mają dla nas symboliczne znaczenie i reagujemy na nie emocjonalnie), rzeczywisty obiekt, czy jakieś zjawisko itd. To tak różnorodne bodźce, a nasze ciała uruchamiają tę samą reakcję. Niektóre bakterie, przeżywające stres z powodu braku pożywienia, przechodzą w stan uśpienia; zestresowany głodem tygrys będzie do skutku polował,; stresująca się gazela, którą goni tygrys, będzie uciekać, by się ochronić; niektóre rośliny uruchamiają reakcję stresową, kiedy są zagrożone byciem zjedzoną i produkują wtedy truciznę.

Czym Ty się najbardziej stresujesz?

Reakcja stresowa – najważniejsze cechy

Jedna z głównych cech reakcji stresowej to natychmiastowa mobilizacja energii którą organizm musi wydobyć z miejsc, w których jest zmagazynowana. Glukoza, proste postacie białek i tłuszczów wylewają się z komórek, by powędrować tak szybko, jak to możliwe do mięśni i podjąć działania zaradcze. To właśnie dlatego przyspiesza nam tętno, oddech, rośnie ciśnienie krwi – transport składników odżywczych do mięśni przyspiesza. Im większy stres, tym większe mogą być te “stresowe objawy”, no bo przecież organizm ratuje Ci życie! Maksymalna energia musi się znaleźć w mięśniach już teraz!

Kolejną kluczową cechą stresu jest zahamowanie gromadzenia energii. Wojna to nie czas na remont mieszkania; kiedy jest czas na jedzenie pierogów, to nie czas na ich lepienie; ucieczka przed niedźwiedziem, to nie czas na sen itd.).

Innymi słowy, kiedy przeżywamy stres, intensywnie tracimy zapasy energii i zablokowana jest wtedy możliwość wytworzenia i odnowienia. Tak nawiasem, to właśnie dlatego wcale nie odpoczywasz, a raczej zużywasz energię, czyli się męczysz, kiedy leżysz na kanapie, ale dręczy Cię poczucie winy, że przecież nie powinieneś… przecież jest tyle rzeczy do zrobienia. Kiedy “odpoczywając”, martwisz się, to nie odpoczywasz. Jeśli w trakcie aktywności, która ma  być odpoczynkiem, ulegasz zaproszeniom swojego Umysłu i wkręcasz się w negatywne myśli, jakie Ci proponuje, to Twój organizm ciągle myśli, że walczysz o życie i próbuje Ci pomóc, aktywując mięśnie. To dlatego nie możesz zasnąć, kiedy pozwalasz sobie zestresować się w reakcji na fantazje Twojego umysłu.

Zmiany w organizmie wynikające z zahamowania procesów odpowiadających za gromadzenie energii:

  • zablokowanie procesów trawiennych,
  • zahamowanie procesów odnowy uszkodzonych tkanek,
  • obniżenie popęd useksualnego,
  • zmniejszenie prawdopodobieństwa owulacji lub donoszenia ciąży u samic,
  • zmniejszenie wydzielania testosteronu u samców (zaburzenia erekcji),
  • zahamowanie odporności,
  • zmniejsznie percepcji bólu,
  • wyostrzenie zmysłów,
  • zmiany w sposobie postrzegania świata i odczuwaniu.

W końcu, jeśli ściga Cię drapieżnik, to nie najlepszy czas na rozmnażanie. Poza tym lepszą strategią, w tej sytuacji, byłoby przeznaczenie pewnej dawki energii na to, by uciekać szybciej, niż, na porost włosów, czy trawienie śniadania.

Dlaczego w stresie hamuje się układ odpornościowy? Przecież on też nas chroni. Chroni nas, ale przed zakażeniami i chorobami, które mogą nas zabić za jakiś czas, np. za rok, może za kilka tygodni, nie są to więc bodźce zagrażające nam bezpośrednio tu i teraz. Jeśli teraz nie ucieknę przed lwem, to może nie mieć znaczenia, że w moim organizmie znajdują się komórki nowotworowe. Dlatego przeznaczanie energii na działanie układu odpornościowego, w sytuacji uruchomienia reakcji stresowej, byłoby bardzo chybioną strategią. Teraz uciekaj lub walcz z całą możliwą siłą, a potem zajmiesz się poszukiwaniem leczeniem zakażeń i chorób.

Brak odczuwania bólu w stresie jest bardzo przystosowawczy. Zdarza się, że żołnierz w trakcie walki zostaje postrzelony i zauważa to dopiero, kiedy stres trochę opadnie. Wcześniej może zauważyć krew i zastanawiać się co się stało, może stojący obok, został postrzelony albo może dziwić się, czemu nie ma czucia. Dzięki temu może dalej działać, uciekać i walczyć, by przetrwać.

 

Łatwiej jest poradzić sobie z emocjami, kiedy wiemy czym one są i rozumiemy, co się z nami dzieje.

Kiedy jesteśmy w stresie zmienia się funkcjonowanie naszego umysłu i sposób odbierania świata. Nasz mózg aktywuje określone aspekty pamięci, które mogą być pomocne w poradzeniu sobie z daną sytuacją. Np. utknęliśmy w zamkniętym pomieszczeniu – mózg może uruchomić wspomnienia podobnych sytuacji, abyśmy mogli skorzystać ze strategii, które kiedyś podziałały, pozwalając nam się wydostać i odrzucić te, które nie działały, skutkując jedynie utratą energii lub co gorsza, powodując pogorszenie naszej sytuacji i dodatkowy problem. W psychoterapii ma to ogromne znaczenie.

Na przykład mogła się komuś przydarzyć następująca sytuacja:

Basia ma 6 lat i jej brat Franek zaczyna wyśmiewać jej piegi, co uruchamia w Basi dyskomfort. Organizm Basi odbiera zachowanie Franka jako stresor, uruchamia więc reakcję stresową, mającą na celu usunięcie stresora i powrót do dobrostanu. Basia w naturalny sposób może wyrazić niezgodę na zachowanie brata i np. zacząć wyrażać złość, krzycząc na Franka. W efekcie dzieci mogą zacząć się kłócić i wzajemnie przezywać. Organizm Basi uruchomił strategię walki z zagrażającym bodźcem (zachowanie Franka). Odgłosy kłótni dzieci, mogły zostać usłyszane przez pochłoniętego pracą i zmęczonego rodzica, którego organizm odbiera dźwięki kłótni dzieci jako stresor, zakłócający realizację planów i w celu przywrócenia równowagi allostatycznej swojego ciała, stosuje strategię pozbycia się stresora karząc dzieci za ich zachowanie, krzycząc i dając szlaban. Basia w efekcie swojej reakcji ma już nie jeden problem, a dwa, a może i trzy. Dziewczynka nie tylko czuje dyskomfort związany z pierwotnym stresorem, czyli słowami Franka, poza tym jej organizm ponosi koszty energetyczne związane z kłótnią z bratem, a do tego dochodzi dyskomfort związany ze złością rodzica, a do tego wszystkiego szlaban! Umysł Basi może zapamiętać, że pokazywanie złości się nie opłaca, bo nie rozwiązuje problemu, a pogarsza sprawę. Im bardziej intensywne byłby doznania związane ze stresorem, jak i karą i/lub im częściej miałyby miejsce podobne sytuacje, kiedy Basia pokazuje swoją złość, tym bardziej prawdopodobne, że w swoim późniejszym życiu przestałaby korzystać z tego sposobu na radzenie sobie w podobnych sytuacjach. To nie musi jednak oznaczać, że Basia przestałaby odczuwać złość, bo to normalna reakcja naszego ciała, kiedy przydarza się nam coś, co odbieramy negatywnie. Basia mogłaby raczej uznać tę emocję, za coś zbędnego, a może nawet zagrażającego i zaprzestać pokazywania jej światu. Ten opis jest oczywiście dużym uproszczeniem. Jednak można powiedzieć, że mniej więcej w taki sposób mogą kształtować się nasze przekonania, czy preferowane sposoby radzenia sobie z trudnościami. Jak myślisz, jakie przekonania mogły utworzyć się w Basi po takim doświadczeniu? Z jakich innych strategii mogłaby skorzystać Basia w innej, podobnej sytuacji? Co wg Ciebie mogłoby się zadziać w organizmie Basi, jeśli doświadczyłaby ona wielu podobnych sytuacji i nauczyła się, że pokazywanie światu swojej złości, przynosi więcej szkody, niż pożytku?

A teraz bardziej ogólnie: osoby, które np. doświadczały regularnie, że sytuacja konfliktu (czyli sytuacji zupełnie naturalnej, pojawiającej się na porządku dziennym we wszystkich relacjach – ale o tym bardziej szczegółowo kiedy indziej 🙂 zagraża rozpadem (utratą) relacji, ponieważ najprawdopodobniej uczestnicy tamtych konfliktów z przeszłości nieumiejętnie nim zarządzali, może np. nauczyć się, że najlepszą strategią jest robienie wszystkiego, co możliwe, aby unikać znalezienia się w sytuacji jawnego konfliktu, co może generować wiele kosztów tj. rezygnowanie z zaspokajania swoich potrzeb i regularne priorytetowanie potrzeb innych ludzi, nie wyrażanie swoich prawdziwych opinii, postawy konformistyczne itd. To z kolei może powodować obniżenie dobrostanu człowieka. Sztywne stosowanie takich nieaktualnych strategii (które być może w przeszłości działały, obniżając pewne koszty) może po prostu stać się samo w sobie sporym stresorem! 

W stresie wyostrzają się również nasze zmysły. To bardzo adaptacyjne, np. kiedy próbujemy się ukryć przed drapieżnikiem. Łatwiej wtedy usłyszeć dźwięk skradania się w naszym kierunku. Być może zdarzyło Ci się obejrzeć horror. Jeśli tak, to pewnie wiesz, że wtedy każde skrzypnięcie, czy szelest w domu, może przyprawić o dreszcze i skok adrenaliny.

Podsumowanie

Jak można łatwo zaobserwować, reakcja stresowa ma zdecydowanie przystosowawczą funkcję. Zwłaszcza dla zwierząt, żyjących w naturalnych warunkach. Jednak przeżywanie stresu w sposób przewlekły, czyli sytuacja, w której wyżej opisane zmiany utrzymują się w naszym ciele non stop przez dłuższy czas, bardzo dużo może nasz organizm kosztować i w efekcie może sama stać się stresorem.

W kolejnej, ostatniej już, części trzeciej artykułu o allostazie i homeostazie, skupię się na omówieniu, jak to się dzieje, że stres doprowadza organizm do choroby.

 

Tekst inspirowany jest książką “Dlaczego zebry nie mają wrzodów” R.M.Sapolskiego.

Autorka: psycholog Katarzyna Sancho


Skomentuj

Twój adres email nie będzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *


O nas

Nasz zespół powstał dzięki przyjaźni i zrozumieniu jak ważna jest współpraca pomiędzy profesjonalnymi terapeutami o różnych specjalnościach. Ufamy, że różnorodność jaką proponujemy, może zaowocować dostępnością pomocy dla wielu osób o różnych potrzebach.

Znany Lekarz

Pracownia Psychologiczna Pomocnia

Kontakt

Poradnia Psychologiczna
Pomocnia Poznań

ul. Śniadeckich 5/2, 60-773 Poznań
nr tel. +48 795 795 202
sekretariat@pomocnia-poznan.pl

© 2018 Pomocnia Poznań | wykonanie: alpa