Moc przytulania – o roli dotyku oraz bliskości w rozwoju

25 listopada 2019 3
hand-person-pattern-finger-arm-hold-1392662-pxhere.com_-1200x698.jpg

Amerykański psycholog Abraham Maslow w połowie ubiegłego wieku podzielił się ze światem opracowaną przez siebie teorią hierarchii potrzeb. Teorię tę obrazuje znany niemal na całym świecie schemat piramidy Maslowa – wizualna sekwencja  potrzeb od najbardziej podstawowych (wynikających z funkcji życiowych), do potrzeb wyższego poziomu (związanych z samorozwojem). Teoria Maslowa zakładała, że potrzeby wyższego rzędu aktywizują się dopiero po zaspokojeniu potrzeb niższych. Badacz za najbardziej podstawowe potrzeby uznał te o charakterze typowo fizjologicznym, takie jak zaspokojenie głodu i pragnienia, potrzeba snu czy oddychania. Dopiero na wyższych poziomach umiejscowił potrzeby bezpieczeństwa, przynależności i miłości.

Miłość potrzebna jak tlen

Niewiele później, bo w latach 60., inny amerykański psycholog, Harry Harlow, przeprowadził eksperyment, który dowiódł jednak, że… potrzeba miłości jest tak pierwotna jak głód czy pragnienie!

Aby tego dowieść w sposób eksperymentalny, Harlow stanął przed sporym dylematem etycznym. Badacz i pasjonat tematyki więzi pomiędzy dziećmi i rodzicami nie miał możliwości przeprowadzenia eksperymentu z udziałem dzieci. Zdecydował więc o zaangażowaniu do swojego badania naszych genetycznych krewnych – małpek rezusów.

Jak przebiegał eksperyment? Otóż Harlow zaprojektował dwa rodzaje „sztucznych matek”. Pierwsza „matka” była zrobiona wyłącznie z drutu i trzymała butelkę mleka, którą małe rezusy mogły się samodzielnie karmić. Druga „matka” była pokryta miękką, przytulną tkaniną – nie posiadała jednak butelki z mlekiem. Nowo narodzone rezusy oddzielano od ich prawdziwych matek i umieszczano w klatkach z „matkami” sztucznymi.

W toku obserwacji stwierdzono, że wszystkie małpiątka zdecydowanie częściej do kontaktu wybierały matkę pokrytą tkaniną i spędzały większość czasu tuląc się do niej. Kiedy były głodne, na krótko szły dokarmić się do drucianej „matki”, po czym prędko wracały wtulić się w „matkę” pluszową.

Gdy czułości zabraknie

Eksperyment Harlowa odbił się w środowisku psychologicznym szerokim echem. Nie tylko ze względu na płynące z niego ważne dla psychologii wnioski, ale również ze względu na konsekwencje jakie poniosły biorące w nim udział zwierzęta. Okazało się bowiem, że uczestniczące w badaniu rezusy często na dalszych etapach życia doświadczały silnych trudności emocjonalnych i miały duże problemy w interakcji z innymi małpami.

Czy podobne doświadczenie mogło równie silnie wpłynąć na rozwój małego człowieka? Węgierski psychiatra Rene Spitz potwierdził, że niedobór bliskości na wczesnym etapie rozwoju dzieci niesie ze sobą poważne konsekwencje dla ich zdrowia, a nawet stanowi zagrożenie dla ich życia! Spitz porównał rozwój dzieci z dwóch żłobków: więziennego, oraz z ochronki prowadzonej przez siostry zakonne. W żłobku więziennym dzieci na co dzień miały możliwość przebywać ze swoimi matkami, które okazywały im czułość. Z kolei siostry zakonne prowadzące ochronkę co prawda karmiły i myły swoich małych podopiecznych, ale w ogóle ich nie przytulały. Wyniki obserwacji były jednoznaczne: śmiertelność w drugim zakładzie była druzgocąca – w ochronce umierało niemal co trzecie dziecko. Tymczasem w więziennym żłobku ani jedno. Główną różnicującą zmienną był dotyk.

Dobre tendencje

Prowadzone przez psychologów i psychiatrów w kolejnych dekadach badania niezmiennie wykazywały, że dzieci pozbawione w pierwszych latach życia bliskości i dotyku opiekunów gorzej przybierają na wadze, doświadczają większych problemów trawiennych i mają zdecydowanie niższą odporność niż ich regularnie tuleni rówieśnicy. Wnioski te przyczyniły się do licznych zmian w podejściu do potrzeb małych dzieci – obecnie większość rodziców i opiekunów zdaje sobie sprawę, jak ogromną rolę w rozwoju małego człowieka odgrywa czułość i dotyk. Dużą popularność zdobywają założenia rodzicielstwa bliskości. Dbałość o realizację potrzeby bliskości i dotyku staje się priorytetem również w ośrodkach opieki nad małymi dziećmi.

Potrzeba bliskości u dorosłych

Pomimo, że pierwsze lata życia są kluczowe dla emocjonalnego rozwoju człowieka, potrzeba bliskości wcale nie zanika na dalszych etapach rozwoju! Podczas przytulania i dotyku nasz organizm wydziela oksytocynę, zwaną hormonem miłości. Jej wydzielanie hamuje nasz układ współczulny, obniżając tym samym stres i napięcie. Poza obniżaniem poziomu hormonu stresu, czyli kortyzolu, oksytocyna działa też rozluźniająco i przeciwbólowo. Wachlarz jej dobroczynnych działań jest naprawdę szeroki. Nie zapominajmy o tym i miejmy w pamięci ważne słowa słynnej terapeutki rodzin, Virginii Satir:

 

By przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie. By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie.
By się rozwijać, trzeba dwunastu uścisków dziennie.

 

Autor: Paulina Sochacka-Zięcina, psycholog dziecięcy

Źródła:

Focus: „Czułość się opłaca”, 15.10.2008r.

Bowlby, J. Lorenz, K. (2004). Przywiązanie. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN

4.6/5 - (7 votes)

3 comments

  • Dogomaniak

    26 listopada 2019 at 5:12 pm

    A mnie ciekawi, czy przytulanie się do psa może w jakiś sposób zastąpić człowieka? Niestety nie wszyscy mają kogoś kto ich przytuli, bądź do kogo mogą się przytulić.

    Reply

  • Paulina

    7 marca 2020 at 1:19 pm

    Przeprowadzono liczne badania, które dowodzą, że przytulanie zwierząt również może aktywować wydzielanie dużych ilości oksytocyny 🙂 Nie od dziś wiadomo, że ludzie tworzą silne więzi ze swoimi domowymi pupilami. Takie relacje bardzo wzbogacają codziennie życie, ale nie powinny zastąpić w całości kontaktów międzyludzkich, bo stanowią one zupełnie inny charakter relacji. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego!
    Paulina Zięcina

    Reply

  • Damian

    4 kwietnia 2021 at 5:53 pm

    „potrzeba miłości jest tak pierwotna jak głód czy pragnienie” a w tekście poniżej nie ma słowa o miłości? Czy jednak potrzeby dotyku nie można by zaliczyć do potrzeb seksualnych człowieka? Czyż miłość to nie jest kochanie kogoś/czegoś bezinteresownie? Moim zdaniem Maslow jednak dosyć dobrze przemyślał swoją piramidę potrzeb.

    Reply

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *


O nas

Nasz zespół powstał dzięki przyjaźni i zrozumieniu jak ważna jest współpraca pomiędzy profesjonalnymi terapeutami o różnych specjalnościach. Ufamy, że różnorodność jaką proponujemy, może zaowocować dostępnością pomocy dla wielu osób o różnych potrzebach.

Znany Lekarz.

Pracownia Psychologiczna Pomocnia

Facebook

Badania pokazują, że regularna aktywność fizyczna może wspierać regulację układu nerwowego, wpływać na neuroplastyczność mózgu, funkcjonowanie neuroprzekaźników związanych z nastrojem i motywacją, a także pomagać w redukcji napięcia i stresu. 🧠Co ważne, nie chodzi tylko o intensywny trening. Spacer, joga, rozciąganie - wszystkie formy ruchu maja znaczenie dla naszego organizmu! 🚶‍♀️movemoAktywność fizyczna nie jest rozwiązaniem na wszystko i nie zastąpi profesjonalnego wsparcia, kiedy jest ono potrzebne. Może jednak być jednym z naprawdę ważnych sposobów wspierających dobrostan psychiczny, regulację i zdrowienie. 🌈Jeśli chcesz więcej poczytać o ruchu, zapraszamy do „Czytelni” na naszej stronie internetowej!Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Muzyka angażuje znacznie więcej niż tylko słuch. 🎶👂Badania pokazują, że podczas słuchania rytmu aktywują się również obszary mózgu odpowiedzialne za ruch, emocje i pamięć. To dlatego niektóre utwory sprawiają, że automatycznie kiwamy głową, poruszamy nogą albo odczuwamy tzw. „dreszcze estetyczne” - reakcję związaną z wyrzutem dopaminy w układzie nagrody. 🎁Muzyka pomaga regulować emocje, redukować napięcie i budować poczucie wspólnoty. Szczególnie silnie działa muzyka na żywo, gdzie emocje wzmacnia kontakt z innymi ludźmi i wykonawcą. 🫂Neuronauka pokazuje też, że kreatywność muzyczna nie jest wyłącznie „weną”. Podczas improwizacji mózg częściowo wycisza obszary odpowiedzialne za nadmierną kontrolę i automonitorowanie, co pozwala wejść w stan flow i swobodej ekspresji.Kontakt z muzyką to nie tylko rozrywka - to złożony trening dla mózgu, emocji i relacji społecznych. 🤍Jeśli chcesz lepiej rozumieć swoje emocje i zadbać o zdrowie psychiczne, zapraszamy do Pomocni.Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Nerw błędny to jeden z dwunastu nerwów czaszkowych i część autonomicznego układu nerwowego - czyli tego, który działa poza naszą świadomą kontrolą. Łączy mózg z wieloma narządami w ciele, nieustannie odbiera i przekazuje informacje m.in. o bezpieczeństwie (lub jego braku) w obie strony: z mózgu do ciała i z ciała do mózgu. Można go porównać do drogi dwukierunkowej. Co ciekawe, większość jego włókien biegnie właśnie od ciała do mózgu. Oznacza to, że duże znaczenie ma nie tylko to, co świadomie myślimy, ale też to, co nasze ciało odczytuje z otoczenia. Dlatego czasem możemy „wiedzieć”, że jesteśmy bezpieczni, a mimo to nadal odczuwać napięcie, lęk czy trudność z rozluźnieniem. Organizm nie reaguje wyłącznie na logiczne myślenie — reaguje także na sygnały płynące z ciała, relacji i otoczenia. 🌊Kiedy czujemy się bezpiecznie i postrzegamy świat jako bezpieczny, organizm może się rozluźnić. Trawienie działa spokojniej, uruchamiają się procesy naprawcze, a energia może być przeznaczana na rozwój, zdrowie i regenerację. Gdy jednak organizm odbiera otoczenie jako zagrażające, to nasze układy i narządy zmieniają działanie by przetrwać. Pojawia się mobilizacja do przetrwania — napięcie wzrasta, a energia kierowana jest tam, gdzie chwilowo jest najbardziej potrzebna do ochrony życia. Stres i lęk nie są tylko „w głowie”, a stają się doświadczeniem całego ciała. 👤Dlatego też techniki pracy z ciałem, oddechem, ruchem czy regulacją układu nerwowego mogą realnie wpływać na nasze samopoczucie. Poczucie bezpieczeństwa nie jest tylko myślą, lecz doświadczeniem całego organizmu. 🌱Pamiętajmy jednak, że nerw błędny nie jest jedynym elementem odpowiadającym za regulację emocji. W rzeczywistości jest częścią dużo bardziej złożonego systemu obejmującego cały autonomiczny układ nerwowy, mózg, hormony, układ odpornościowy i doświadczenia człowieka. 🧬Jeśli czujesz, że temat samoregulacji jest czymś co chciałbyś/chciałabyś zgłębić - zapraszamy do Pomocni!Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Gdy żyjemy w biegu czasami ciężko jest wydzielić czas na odpoczynek, możemy nawet postrzegać go jako stratę czasu. Dni są wypełnione obowiązkami, terminami i wyzwaniami, w takim kontekście zatrzymanie się wydaje się być czymś zbędnym a nawet przeszkadzającym.Wbrew kulturowej narracji o tym, by działać i się nie zatrzymywać, odpoczynek nie oddala nas od naszych celów. Wręcz przeciwnie - pozwala zregenerować siły, jasność umysłu i zasoby by do nich powracać. Podstawą odpoczynku jest zdrowy, jakościowy sen. A oprócz niego, możemy zastanawiać się czego najbardziej potrzebujemy w zależności od tego czym i jak zmęczeni jesteśmy - istnieją pewne propozycje, lecz najlepiej sprawdzą się nasze osobiste wypracowane sposoby.Teoria różnych rodzajów zmęczenia może być zaproszeniem do przyjrzenia się sobie z uważnością, sprawdzenia czego w danym momencie potrzebujemy by się zregenerować. Gdy rzadko znajdujemy chwilę dla siebie, gdy jesteśmy w ciągłym trybie działania odpoczynek może powodować w nas poczucie winy - z różnych powodów! Jeśli chcesz o tym porozmawiać ze specjalistą zapraszamy do Pomocni.☎️795 795 202💻sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Informujemy, że w dniach od 30 kwietnia do 3 maja sekretariat będzie nieczynny.Zachęcamy do kontaktu 29 kwietnia lub po majówce, w dniu 4 maja. ... See MoreSee Less
View on Facebook

Kontakt

Poradnia Psychologiczna
Pomocnia Poznań

ul. Śniadeckich 5/2, 60-773 Poznań
nr tel. +48 795 795 202
sekretariat@pomocnia-poznan.pl

© 2024 Pomocnia Poznań | wykonanie: alpa