Jak poskładać życie od nowa według sztuki Kintsugi

13 czerwca 2022
Kintsugi-obraz-1200x912.jpg

Nazwa „kintsugi” pochodzi od dawnej sztuki japońskiej, odbudowy tego co zostało zniszczone. Gdy uszkodzi się ceramika, mistrzowie kintsugi naprawiają ją, używając między innymi laki i złota. Na odnowionych naczyniach pozostawiają ślady swoich działań, ponieważ ich zdaniem taki przedmiot jest jednocześnie symbolem kruchości, siły i niezwykłego piękna. Naprawione elementy są łączone ze sobą w szczególny sposób, spoiwo jest celowo podkreślone tak, aby widocznym było, że przedmiot jest odtworzony, a właściwie stworzony na nowo. Według mistrzów kintsugi, dopiero po ceremonii połączenia rozbitych elementów nabiera on niepowtarzalności, a także znacznie większej wytrzymałości.

KINTSUGI wpisuje się w japońską estetykę wabi-sabi (wabi – pokora wobec zjawisk naturalnych, sabi – odczucia wywoływane przez upływ czasu, czy działanie człowieka) zachęcającą do tego co proste, niedoskonałe i nietypowe. Otwierając się na wabi-sabi, stajemy w opozycji do zestandaryzowanych i sztucznych wzorców współczesności. Wabi-sabi zachęca bowiem do kontemplacji oraz rezygnacji z dążenia do doskonałości. Podkreśla nieodwracalność upływającego czasu i efemeryczny aspekt rzeczy, nawołuje do docenienia skromnego piękna tego, co proste, nadwerężone biegiem lat i przejściami losu” (Celine Santini, 2019)

Wielu terapeutów, między innymi Tomas Navarro : psycholog, autor książki „Kintsugi – jak czerpać siłę z życiowych trudności”, oraz Celine Santini : arteterapeutka, autorka „ Kintsugi – sztuka sklejania życia”, uważa iż życie po trudnych wydarzeniach, którymi są kryzysy czy traumy, można odbudować w podobnym procesie odnowy jak w sztuce kintsugi.

 

LEGENDA O ROZBITEJ WAZIE

Pewnego razu na przyjęcie został zaproszony Sen no Rikyu (1522-1591), słynny mistrze ceremonii herbaty na dworze cesarza Japonii. Pan domu, chcąc go uhonorować, podarował mu bardzo starą i cenną chińską wazę. Gość jednak nawet na nią nie spojrzał. Zadowalał się uwagami o pejzażu, zachwycał się lekko kołyszącą się na wietrze gałęzią drzewa. Po jego wyjściu rozgniewany i zawiedziony gospodarz z furią rozbił naczynie. Jednak jego światli przyjaciele zebrali odłamki, po czym, po czym zreperowali wazę według zasad kintsugi. Gdy podczas następnej wizyty Sen no Rikyu ujrzał ją rozświetloną złotymi szramami, wykrzyknął: „Teraz jest naprawdę wspaniała!”.” (net. za Celine Santini, 2019)

 

Celine Santini, opisuje jak od momentu upadku, krok po kroku, możliwym jest odbudowanie i wzmocnienie swojej wewnętrznej siły i poczucia bezpieczeństwa dzięki uważnemu, skoncentrowanemu na sobie procesowi. Efektem takiego procesu jest stworzenie nowych jakości w funkcjonowaniu i odbudowa emocjonalnego dobrostanu i szczęścia.

 

ROZBICIE

To moment, w którym przychodzi cios od życia. W sztuce kintsugi to moment, kiedy przedmiot zostaje rozbity (celowo, bądź nie). Trudne wydarzenie, takie jak wypadek, choroba, powoduje czasem, że życie sypie się w gruzach, następuje w nim chaos. Jest się wtedy jak rozbite naczynie, którego kształt zmienił się diametralnie, które rozpadło się na kawałeczki.

Mistrzowie kintsugi zalecają, aby pozbierać rozbite kawałki.
Jednak zanim to nastąpi, pierwszym krokiem, i pewnie najtrudniejszym w całym procesie odbudowy, jest akceptacja tego co się wydarzyło. Towarzyszy temu ból, czasem bardzo intensywny. Uświadomienie sobie jego siły i źródła jest niezbędne, by podnieść się po upadku, pozbierać rozbite części, a potem ewoluować.

Człowiek, który czuje potrzebę zmiany po trudnym wydarzeniu i czuje się na tyle ważny dla siebie, aby rozpocząć proces rozwoju i przekształcenia tego co wewnętrznie w nim zniszczone, może pójść różnymi drogami wybierając jedną z wielu technik rozwoju osobistego. Celine Santini w swojej książce proponuje ich wiele: od psychoterapii, medytacji uważności, improwizacji teatralnych, jogi, biegania, wschodnich sztuk walki, akupunktury, refleksologii, tańca, medycyny chińskiej, sylwoterapii (terapia poprzez kontakt z lasem), do technik artystycznych jak malarstwo, rysunek, rzeźba, czy kintsugi. Najważniejsze w wyborze techniki jest intuicyjne odczucie, które z zaproponowanych podejść przemawia właśnie do nas i odpowiada „materiałowi” z którego jesteśmy stworzeni.

 

SKŁADANIE

Mistrzowie kintsugi powoli i bardzo dokładnie oglądają rozbite fragmenty przedmiotu zanim przejdą do ponownego składania go w całość. Tak samo, po życiowym załamaniu dobrze jest przyjrzeć się temu kim jesteśmy i z jakich „elementów” się składamy. W takim momencie dobrze jest przyhamować, rozejrzeć się, pozbierać rozsypane puzzle, i dopiero po dokładnym rozpoznaniu zacząć tworzyć z nich nową mozaikę.

Spojrzenie na swoje życie z dystansu pomaga dostrzec wiele jego aspektów, na przykład to, czy trudność, której doświadczamy ma może powracający charakter, czy może nieobce są nam utarte schematy według których działamy. W tej fazie składania życia na nowo możliwym jest przeobrażenie go na bardziej zdrowe i mniej toksyczne. Temu procesowi sprzyja pozbycie się wyniszczających związków, niezdrowych przyzwyczajeń. Ważne jest, aby nie utracić uważności na siebie i dokonywać przemiany powoli, tak jak w sztuce kintsugi dokonuje się składania przedmiotu przy spożytkowaniu wcześniej przygotowanych, dokładnie dobranych i dopasowanych elementów i materiałów potrzebnych do sklejenia. Proces ten wymaga staranności i wielkiej koncentracji.

Mistrzowie kintsugi uważają, że w procesie odbudowy koniecznym jest, aby poświęcić uwagę wszystkim rozbitym elementom przedmiotu. Tak samo w procesie powrotu do zdrowia, potrzebnym jest sukcesywne scalanie kawałków, którym poświęciło się należytą uwagę, a potem uzupełnianie miejsc, w których występują braki i łączenie ich w nową całość. Celine Santini podkreśla, że w procesie tym należy ponownie nawiązać „kontakt ze swoją duszą, należy odzyskać swój entuzjazm. Ten niedawny, ale także ten najstarszy. Co sprawia ci radość? Co cię rozbawia? Kiedy podskakujesz z radości? Co wzbudza drżenie w twojej duszy? Co cię wzrusza?” (Celine Santini, 2019)

 

CIERPLIWOŚĆ

Mistrzowie kintsugi zalecają : „usuń nadmiar materiału za pomocą narzędzia (..), a następnie oczyść powierzchnię przy pomocy olejku terpentynowego (…) aby sklejone fragmenty nie przemieszczały się, zabezpiecz przedmiot za pomocą taśmy klejącej lub gumek”. (Celine Santini, 2019)

Proces wykonywania kintsugi, tak jak i proces odbudowy swojego życia jest długotrwały, mozolny i czasochłonny. Nie sprzyja mu pośpiech, ani pobieżne potraktowanie siebie. Nie sprzyja mu także uciekanie od bólu. Na tym etapie ważne jest dawanie sobie czasu na to co istotne, a jednocześnie minimalizowanie, pozbywanie się tego co zbędne, niepotrzebne. Czas jaki sobie dajemy sprzyja wzmacnianiu nowych struktur i nowemu funkcjonowaniu. Wprowadzane zmiany mogą wtedy bardziej realnie zaistnieć w naszej codzienności. Aby utrwalić nowy nawyk, np. codzienną praktykę medytacji, cotygodniowe zajęcia jogi, czy nowe sposoby myślenia o sobie, należy dać mózgowi czas na stworzenie nowych połączeń neuronalnych, i co za tym idzie nowych sposobów reagowania.

W kintsugi na nowo stworzony przedmiot sklejony specjalną laką musi mieć czas na odstanie i „pooddychanie”. W życiu oddech traktowany dosłownie ma funkcję przywracającą zdrowie. Aby dać sobie przestrzeń na odbudowanie siebie i powrót do zdrowia należy nauczyć się zatrzymywać, dać sobie chwilę na oddech, refleksję, dystans. Wraz z zatrzymaniem, można też dać sobie chwilę na odłożenie tego co ważne, chwilę na spokój i ukojenie.

Mistrzowie kintsugi mówią „czekaj cierpliwie. Umieszczony w pudełku przedmiot powinien schnąć od siedmiu do czternastu dni”. Sztuka kintsugi podkreśla, że nie liczy się głównie cel, a droga do niego.

 

KORYGOWANIE

Sztuka kintsugi prowadzi dalej: „kiedy przedmiot całkowicie wyschnie, usuń ślady spoiwa obcinakiem i olejkiem terpentynowym, a następnie oszlifuj spojenie papierem ściernym, aby doskonale wygładzić powierzchnię. Na przedmiocie będzie widoczna jedynie rudobrązowa blizna. (…) sprawdź dotykiem, przesuwając po liniach spojenia, czy powierzchnia jest idealnie gładka.” (Celine Santini, 2019)

Na tym etapie przedmiot co prawda został naprawiony, ale potrzebuje jeszcze czasu aby jego forma i funkcje jakie pełni nabrały pełni i nowego wymiaru. Tak samo w rozwoju i powrocie do zdrowia, docierając do kolejnych warstw swojego doświadczenia, dochodzimy do sedna własnego jestestwa.

W procesie „naprawy” swojego życia, zapożyczając z etapu korygowania jak w sztuce kintsugi, koncentrujemy się na doświadczaniu, dotykaniu, skupieniu na swoim procesie i dodawaniu kolejnych doświadczeń, tak aby to co nowe, było stworzone na miarę naszych potrzeb, ale także zostało utrwalone. Etap korygowania nie lubi zastoju, jest skoncentrowany na zmianie i doświadczeniu. Wymaga skupienia i dodawania kolejnych warstw (czytaj doświadczeń), tak aby zmiany mogły zaistnieć w życiu bardzo namacalnie. Możemy wtedy poczuć, że odzyskujemy radość życia i łączność ze sobą poprzez spójność w doświadczaniu ciała i psyche. Rozwijamy się głównie przez doświadczanie.

 

ODSŁONIĘCIE

Nabierz złoty proszek na pędzelek, lub do aplikatora i delikatnie posyp nim wciąż klejącą się lakę”. (Celine Santini, 2019)

W etapie tym istotnym jest podkreślenie spoiwa łączącego w sposób niepowtarzalny i wyjątkowy elementy przedmiotu. Jest to uwydatnione poprzez naniesienie bardzo cennego kruszca , którym jest złoto. Nie należy go trwonić, należy cenić każdą jego drobinkę, a nadmiar zebrać.

Tak właśnie we własnym procesie uzdrawiania życia, istotnym jest potraktowanie z wyjątkowością doświadczeń, czy ran odniesionych na swojej drodze. Według kintsugi rany te podkreślone z miłością do ich piękna, nabierają lekkości i blasku. Na tym etapie dzięki przeobrażeniu blizn możliwe jest odrodzenie. Teraz następuje ukazanie swojej wyjątkowości. Według terapeutów porównujących proces odbudowania życia i siebie do sztuki kintsugi, na tym etapie ważnym jest dostrzeżenie cenności siebie samego i swoich doświadczeń.

W tym momencie procesu, tak samo jak chroni się nałożone na spoiwo złoto warstwą specjalnej laki, tak należy chronić siebie po procesie odbudowy. Po trudnych doświadczeniach i odbudowie wchodzenie w nowe sytuacje, nowe relacje, podejmowanie zobowiązań powinno odbywać się z uważnością na siebie, swoje możliwości i potrzeby.

Celine Santini radzi : „miej odwagę odzyskać niezależność, mówić „nie”, nie zgadzać się na rzeczy, których nie akceptujesz. Chroń swój blask, chroń siebie…” ( Celine Santini, 2019)

 

USZLACHETNIANIE

I wreszcie przychodzi ostatni etap : „cofnij się i przyjrzyj naprawionemu przedmiotowi, szlachetnemu w swej wyjątkowości, godnie ukazującemu złote szramy.” (Celine Santini, 2019)

Jest to etap, w którym można z podziwem spojrzeć na samego siebie ze świadomością bycia niepowtarzalnym. To nie jest pusty podziw, ale uznanie wyjątkowości swoich doświadczeń, swojej własnej drogi. Nikt inny nie przeszedł jej tak samo, czy w identyczny sposób, nikt nie miał dokładnie takich samych doświadczeń, nie spotkał tych samych ludzi, nie doznał smaku tych samych dni. Na tym etapie ważne jest kontemplowanie swojego życia i zmian jakie w nim zaszły, a także odczuwanie tych zmian w swoim doświadczaniu tu i teraz.

Z dumą można spojrzeć na swoją niedoskonałość i przyjąć, że właśnie te niedoskonałości i przebyta droga czynią nas wyjątkowymi. „Sztuka kintsugi uczy, jak być z tego dumnym, jak z podniesioną głową godzić się z bolesną przeszłością dzięki której stajemy się niepowtarzalni.” (Celine Santini, 2019)

 

Autorka:

Anna Król

 

 

Kintsugi – jak czerpać siłę z życiowych trudności”, Tomas Navarro, Wyd. Muza, 2019

Kintsugi – sztuka sklejania życia”, Celine Santini, Wyd. Feeria, 2019

 

O nas

Nasz zespół powstał dzięki przyjaźni i zrozumieniu jak ważna jest współpraca pomiędzy profesjonalnymi terapeutami o różnych specjalnościach. Ufamy, że różnorodność jaką proponujemy, może zaowocować dostępnością pomocy dla wielu osób o różnych potrzebach.

Znany Lekarz

Pracownia Psychologiczna Pomocnia

Facebook

Kontakt

Poradnia Psychologiczna
Pomocnia Poznań

ul. Śniadeckich 5/2, 60-773 Poznań
nr tel. +48 795 795 202
sekretariat@pomocnia-poznan.pl

© 2022 Pomocnia Poznań | wykonanie: alpa