Kartka na ten gorszy czas

4 października 2024
grass-3751605_1280-1200x816.jpg

Przecież wszystko robię dobrze! Zażywam leki, w miarę sensownie się odżywiam, śpię nie najgorzej, regularnie ćwiczę i troszkę medytuje. Suplementuje witaminy i D i wszelkie B. Jeśli na rynku pojawią się nowe witaminy, coś w stylu X150 i Y980 też wezmę. Relacje międzyludzkie godne. Teoretycznie spełniam wszystkie kryteria dobrostanu, długowieczności i wszelkiej homeostazy. A i tak od czasu do czasu zalewa mnie gęsty mrok.

Przychodzi jak fala, głównie na kanwie epizodów maniakalnych mamy albo znużenia i przepracowania. Mózg zaczyna pracować na własnych samozwańczych obrotach. Przychodzą myśli ubiczowane: ,,Znowu zatyrałaś się ,, do zdechu,, jak mawiał Witkacy. ,, Nie dam rady, nie mam siły, nie wstanę,, itp. Lęk spowija całe ciało i utrudnia codzienne funkcjonowanie. Dostaje ataku paniki nawet na siłowni. Nie dlatego, że nie mam siły w ciele. Zatarł się mój mózg i buksuje jak samochód w brudnej kałuży. Paradoksalnie wyglądam kwitnąco. Tak słyszę. Waga leci w dół sama, figura wspaniała, błysk w oku. Jest w tym pewna prawidłowości. Im lepiej wyglądam, tym gorzej się czuje. Przypomina mi się scena ze stremingowego serialu ,, Ogród z brązu”. Kolacja jubileuszowa w restauracji. Maż pyta swoją żonę. Czy jak się ma depresję to jest tak jakby wpaść do studni.? Zona głaszczę piękny naszyjnik, który właśnie otrzymała w prezencie i po chwili namysłu odpowiada.,, Nie, to ja jestem tą studnią”. Czasami właśnie tak się czuję. Jak czarna studnia bez wody i dna. Względna ulgę przynosi fantazja, że jestem w sanatorium w Szwajcarii. Cały pokój jest biały. Leże w wykrochmalonej pościeli w idealnej ciszy, bez komórki i kontaktu. Nieme pielęgniarki otwierają białe drewniane framugi i kontempluje szczyt Mont Blanc. Kieliszek szampana na nocnym stoliku. Uspakajająca wizja w kontraście do wewnętrznego mroku. Iza! zejdź na ziemie, karcę się w myślach. Nie masz przestrzeni i funduszy na kurort w Alpach…

Jednak coś tam mam. Mam awaryjną kartkę na czarna godzinę. Jedną w portfelu, drugą w pamiętniku. Jest to lista czynności które mnie stabilizują i sprowadzają do pionu. Kiedy jestem słaba i dominuje lęk zapominam co przynosiło mi ulgę. Lista jest indywidualna i intymna. Są na niej różne pozycje. Najmocniejsza to idź na najbliższy SOR jeśli nie panujesz nad lękiem (nawet niekoniecznie psychiatryczny ze względu na czas oczekiwania i potencjalna grozę hospitalizacji). Przetestowałam to kilkukrotnie na własnej skórze. Zawsze otrzymałam pomoc. Zostałam wysłuchana, zbadana i dostałam zastrzyk na uspokojenie. Tylko trzeba się odważyć. Inna pozycja to oglądaj Wielkie Szlemy (najważniejsze turnieje tenisowe) albo każdy inny turniej tenisowy. Uspokaja mnie rytm odbijanej piłki. Inspiruje mnie piękno tego sportu i finezyjne zacięcie do gry tenisistów. Pragnę tej finezji do życia. Pozycja numer 3 to na przykład: Połóż się na ziemi i leż, tak często jak to możliwe. Zgodnie z filozofiami Wschodu, Ziemia odbierze lęk i troski oraz przytrzyma mnie na powierzchni. Ostatecznie wybieram pozycje numer 7. Wymaluj się, ładnie ubierz i idź na ciacho i kawę. Siedź i patrz na ludzi. Tak robię, choć nie mogę sobie przypomnieć po drodze dlaczego zapisałam to na liście i w czym ma to pomóc. Pamięć wraca w oparach kawy i rolady bezowej. Takie wyjście to może być game changer. Uspakajam się trochę. Potrzebny był ten moment zatrzymania. Zmuszam się do lepszych myśli. Ciągle jestem. Siła wróci. Mrok opadnie. Obok przy stoliku dwie starsze panie. Rubensowskie kształty, piękne tapiry z PRL-u i różowe paznokcie. Zajadają z gracją truskawkowe oponki i pięknie do siebie mówią. Z uwaga i czułością: ,, Dolać ci Kochana mleczka?’’, ,, Zjesz Krysiu jeszcze eklera?” Ich wzajemna życzliwość jest rozczulająca. Otula nawet mnie przy sąsiednim stoliku. Świta mi w głowie nowy plan. Też tak chce! Ale to na oko będzie mnie kosztowało ( i moja przyjaciółkę ) z 40 lat prób i błędów wyrabiania w sobie pogody ducha.


Zrób swoją awaryjna kartkę Drogi Czytelniku, zgodnie z tym co Ci w duszy gra. Prawdziwą tak jak TY. Nigdy nie wiadomo skąd nadciągnie pomoc. Życie to przywilej, mimo wszystko.

Autorka: Izabela Krajecka-Gomez

5/5 - (1 vote)

O nas

Nasz zespół powstał dzięki przyjaźni i zrozumieniu jak ważna jest współpraca pomiędzy profesjonalnymi terapeutami o różnych specjalnościach. Ufamy, że różnorodność jaką proponujemy, może zaowocować dostępnością pomocy dla wielu osób o różnych potrzebach.

Znany Lekarz.

Pracownia Psychologiczna Pomocnia

Facebook

2 weeks ago

Pracownia Psychologiczna Pomocnia
Z przyjemnością informujemy, że w Pomocni wprowadziliśmy proces diagnozy ADHD! ✨Proces ten jest wieloetapowy i opracowany na podstawie międzynarodowych standardów. Dbamy o to, aby cały przebieg diagnozy odbywał się w bezpiecznej i pełnej zrozumienia atmosferze. 🫂🌱Jak wygląda cykl spotkań?Krok 1️⃣ Konsultacja wstępna i wywiad medycznyKrok 2️⃣ Pogłębiony wywiad rozwojowy i klinicznyKrok 3️⃣ Informacje uzupełniająceKrok 4️⃣ Podsumowanie, opinia i zaleceniaWięcej informacji na temat diagnozy ADHD znajdziesz na naszej stronie! Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Na co dzień często korzystamy z różnego rodzaju mediów społecznościowych. Mogą one inspirować i dostarczać rozrywki, ale jednocześnie wpływać na sposób, w jaki postrzegamy własne ciało. Częsty kontakt z wyidealizowanymi wizerunkami może sprzyjać porównywaniu się z innymi, internalizacji ideałów wyglądu oraz większemu skupieniu na tym, jak wyglądamy.Nie oznacza to jednak, że dbanie o wygląd jest czymś złym! Troska o siebie, pielęgnacja czy aktywność fizyczna mogą być ważnym źródłem satysfakcji. Warto jednak pamiętać, że wartość naszego ciała nie sprowadza się wyłącznie do jego wyglądu. Bądźmy uważni czy słyszymy i widzimy czego potrzebuje nasze ciało (a nie tylko jak się prezentuje).Jeśli doświadczasz trudności związanych z obrazem ciała, samooceną lub nadmiernym porównywaniem się do innych, zapraszamy do Pomocni.☎️795 795 202💻sekretariat@pomocnia-poznan.pl #psychologia #ciało #zdrowiepsychiczne ... See MoreSee Less
View on Facebook
Nie jesteśmy stworzeni do radzenia sobie ze wszystkim w pojedynkę. 👤Jako ludzie wyewoluowaliśmy do życia w grupie - nasz układ nerwowy od początku rozwijał się w obecności innych ludzi: rodziny, opiekunów, społeczności. Jako dzieci to właśnie w relacji uczymy się rozpoznawać i nazywać emocje, rozumieć własne doświadczenia i odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa. 🫂Nasz układ nerwowy rozwijał się w relacjach i do dziś obecność życzliwych ludzi pomaga nam odzyskiwać równowagę. ⚖️Wsparcie społeczne to jeden z najważniejszych zasobów chroniących nas przed stresem. Co ważne, nie tylko otrzymywana pomoc ma znaczenie - istotne jest również samo przekonanie, że mamy do kogo się zwrócić, gdy będzie trudno.Jeśli czujesz, że stres zaczyna Cię przytłaczać - zapraszamy do Pomocni. Pamiętaj, że nie musisz radzić sobie ze wszystkim sam/a! 🤍Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Badania pokazują, że regularna aktywność fizyczna może wspierać regulację układu nerwowego, wpływać na neuroplastyczność mózgu, funkcjonowanie neuroprzekaźników związanych z nastrojem i motywacją, a także pomagać w redukcji napięcia i stresu. 🧠Co ważne, nie chodzi tylko o intensywny trening. Spacer, joga, rozciąganie - wszystkie formy ruchu maja znaczenie dla naszego organizmu! 🚶‍♀️movemoAktywność fizyczna nie jest rozwiązaniem na wszystko i nie zastąpi profesjonalnego wsparcia, kiedy jest ono potrzebne. Może jednak być jednym z naprawdę ważnych sposobów wspierających dobrostan psychiczny, regulację i zdrowienie. 🌈Jeśli chcesz więcej poczytać o ruchu, zapraszamy do „Czytelni” na naszej stronie internetowej!Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook

Kontakt

Poradnia Psychologiczna
Pomocnia Poznań

ul. Śniadeckich 5/2, 60-773 Poznań
nr tel. +48 795 795 202
sekretariat@pomocnia-poznan.pl

© 2024 Pomocnia Poznań | wykonanie: alpa