Koniec terapii – skąd wiedzieć kiedy to jest i jak powinien wyglądać?

1 grudnia 2025
ben-wicks-awZHssr-Ed8-unsplash-1200x1800.jpg

Nie każdy z nas, rozpoczynając pierwsze spotkanie w gabinecie psychoterapeuty, pomyśli o tym, że warto w tym momencie myśleć o spotkaniu, które będzie ostatnim. Każda psychoterapia z założenia powinna się zakończyć. Bez względu na postawione cele i długość jej trwania, wpisanym w proces założeniem jest jego zakończenie. Często psychoterapeuci decydują się na omawianie zakończenia już podczas pierwszych spotkań, zdarza się jednak tak, że do takiej rozmowy nie dochodzi i w trakcie trwania terapii pojawia się pytanie: skąd wiedzieć, że powinno się zakończyć terapię?

Zakończenie psychoterapii może wyjść z inicjatywy pacjenta, psychoterapeuty lub być wynikiem obopólnej decyzji, omówionej podczas spotkań. Często przy wspólnej decyzji ustalane są dalsze spotkania wspierające – zmniejsza się wówczas częstotliwość spotkań, mają one charakter monitorujący funkcjonowanie bez terapii. Dla wielu pacjentów stanowią kotwicę, często w gabinecie pada stwierdzenie, że dobrze, czy bezpiecznie, jest wiedzieć, że jeśli coś by się wydarzyło, spotkanie jest umówione. Warto monitorować, czy ten okres nie przedłuża się w sposób, który nie służy pacjentowi i przestaje być użyteczny. Wielu psychoterapeutów zostawia po zakończeniu procesu możliwość powrotu do spotkań w przyszłości. Ta perspektywa również może spełniać funkcję owej kotwicy i dawać poczucie perspektywy na pomoc, gdyby zaszła taka potrzeba.

Co natomiast zrobić w sytuacji, kiedy rozmowa o końcu nie pojawiła się, a w nas zaczęły kiełkować wątpliwości?

Czy fakt trudności w komunikacji z terapeutą lub poczucia, że spotkania z nim nie przynoszą efektu, jest wystarczający do zakończenia spotkań? Według psychiatry Jerzego Aleksandrowicza warto zaryzykować dalsze korzystanie z psychoterapii i dopiero po dłuższym czasie, jeśli nie będzie efektów, rozważyć decyzję o zmianie specjalisty. Myślę, że wielu z Państwa czytając tę radę ma swój pomysł na to, jak byście postąpili w takich okolicznościach. Dyrektorka kliniczna Uniwersytetu Kolumbii Erin Engle podaje trzy powody do zakończenia terapii przez pacjentów:

• Kiedy psychoterapia wydaje się nie przynosić efektów

Z perspektywy specjalisty jak i pacjenta, jest to niezwykle ważne i często rozwojowe dla terapii, by wnieść swoje obserwacje i odczucia w treść spotkań. Bywa tak, że dany obszar problemowy może być bardziej dopasowany do kwalifikacji i sposobu pracy innego specjalisty, a psychoterapeuta, z którym pracujemy, może wskazać kierunek, w którym powinniśmy szukać innego specjalisty.

• Kiedy pojawiają się „red flagi” ze strony psychoterapeuty, które wskazują, że nie był lub przestał być dobrym wyborem

Zdarza się, że z różnych powodów czujemy się podczas sesji psychoterapeutycznych niewysłuchani, oceniani, czy w skrajnych przypadkach ośmieszani lub pozbawieni poczucia bezpieczeństwa emocjonalnego. W tej sytuacji również istotne będzie omówienie tego odczucia z psychoterapeutą, jednak doświadczenie gabinetowe pokazuje, że rozmowy o trudnościach pojawiają się znacznie rzadziej niż przerwane procesy terapeutyczne. Oczywiście, jeśli pacjent zniknie z terapii, nie mamy pewności jaki był tego powód, także pozostajemy na poziomie domysłów, możemy jednak założyć, że część z tych przerwanych procesów mogła mieć zarzewie w trudnościach, które pacjent odczuwał względem terapeuty lub sesji.

Zarówno w tym jak i w pierwszym scenariuszu bywa tak, że informację o zerwaniu terapii i jej powodzie psychoterapeuta otrzymuje mailem lub SMSem. W takich sytuacjach czasem pojawia się ze strony specjalisty propozycja ostatniego spotkania, celem omówienia sytuacji i emocji, które wywołała. Służy to domknięciu procesu, nawet jeśli pożądany efekt nie został osiągnięty, co może być cennym przeżyciem dla pacjenta i dla terapeuty.

• Kiedy terapia przyniosła oczekiwany skutek, pacjent deklaruje, że jest gotowy do zakończenia

W tym scenariuszu omówienie jest równie istotne – możemy poszukać odpowiedzi na pytania o to, po czym poznaliśmy, że nasze cele zostały osiągnięte, jak czujemy się z myślą, że ten moment miałby być tym kończącym terapię. Czy ta myśl lub odczucie oparte są te długotrwałej obserwacji, czy wynikają z obecnej chwili, np. podczas rozmowy w trakcie sesji. To także dobry moment by o obserwowany postęp zapytać terapeutę – jak z jego perspektywy wygląda gotowość pacjenta do zakończenia spotkań, po czym on obserwuje zmianę oraz czy ma jakieś rekomendacje co do dalszego postępowania.

Bywa tak, że konieczność zakończenia terapii dyktują sytuacje losowe po stronie pacjenta – utrata płynności finansowej, strata pracy, przeprowadzka, czy po stronie terapeuty – zmiana miejsca pracy bez możliwości kontynuowania wsparcia w nowym miejscu, trudne wydarzenia w życiu prywatnym, które czasowo lub na stałe odbierają możliwość świadczenia usług zgodnie z etyką zawodu. Nagłość i losowość wydarzeń mogą powodować, że nie dochodzi do rozmowy kończącej. Warto jednak pamiętać, że można taką rozmowę odroczyć lub poinformować drugą stronę o powodach zakończenia w formie pisemnej, jeśli spotkanie nie jest możliwe. Taka forma kontaktu również stanowi o domknięciu procesu terapeutycznego z uważnością na to, by zarówno pacjent jak i terapeuta mieli świadomość okoliczności zakończenia, a także możliwość omówienia tego. Może się wydawać, że kończenie terapii generuje dużo napięcia i konieczności podejmowania konfrontujących i nierzadko trudnych rozmów. Jest to również moment na dostrzeżenie plusów płynących z zakończenia tego procesu: wdrażanie zdobytych umiejętności w codzienność, doświadczanie swojej sprawczości i samodzielności – to dla wielu osób źródło wzmocnienia poczucia własnej wartości i odczuwania dumy z tego, co osiągnęły podczas psychoterapii.

Zaryzykuję stwierdzenie, że rozmowa o zakończeniu, bez względu na powód tego zakończenia, jest dla każdego psychoterapeuty cenną lekcją i możliwością dalszego rozwoju.

Autorka: Anita Lewandowska

Bibliografia
• Porzucenie czy zakończenie leczenia? Władysław Sterna, https://journals.viamedica.pl
• How do you know when you’re done with therapy? Erin K. Engle www.columbiadoctors.org
• Psychoterapia. Poradnik dla pacjentów. Prof. dr hab. Jerzy W. Aleksandrowicz, wydawnictwo lekarskie PZWL, Warszawa 1993
5/5 - (3 votes)

O nas

Nasz zespół powstał dzięki przyjaźni i zrozumieniu jak ważna jest współpraca pomiędzy profesjonalnymi terapeutami o różnych specjalnościach. Ufamy, że różnorodność jaką proponujemy, może zaowocować dostępnością pomocy dla wielu osób o różnych potrzebach.

Znany Lekarz.

Pracownia Psychologiczna Pomocnia

Facebook

Badania pokazują, że regularna aktywność fizyczna może wspierać regulację układu nerwowego, wpływać na neuroplastyczność mózgu, funkcjonowanie neuroprzekaźników związanych z nastrojem i motywacją, a także pomagać w redukcji napięcia i stresu. 🧠Co ważne, nie chodzi tylko o intensywny trening. Spacer, joga, rozciąganie - wszystkie formy ruchu maja znaczenie dla naszego organizmu! 🚶‍♀️movemoAktywność fizyczna nie jest rozwiązaniem na wszystko i nie zastąpi profesjonalnego wsparcia, kiedy jest ono potrzebne. Może jednak być jednym z naprawdę ważnych sposobów wspierających dobrostan psychiczny, regulację i zdrowienie. 🌈Jeśli chcesz więcej poczytać o ruchu, zapraszamy do „Czytelni” na naszej stronie internetowej!Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Muzyka angażuje znacznie więcej niż tylko słuch. 🎶👂Badania pokazują, że podczas słuchania rytmu aktywują się również obszary mózgu odpowiedzialne za ruch, emocje i pamięć. To dlatego niektóre utwory sprawiają, że automatycznie kiwamy głową, poruszamy nogą albo odczuwamy tzw. „dreszcze estetyczne” - reakcję związaną z wyrzutem dopaminy w układzie nagrody. 🎁Muzyka pomaga regulować emocje, redukować napięcie i budować poczucie wspólnoty. Szczególnie silnie działa muzyka na żywo, gdzie emocje wzmacnia kontakt z innymi ludźmi i wykonawcą. 🫂Neuronauka pokazuje też, że kreatywność muzyczna nie jest wyłącznie „weną”. Podczas improwizacji mózg częściowo wycisza obszary odpowiedzialne za nadmierną kontrolę i automonitorowanie, co pozwala wejść w stan flow i swobodej ekspresji.Kontakt z muzyką to nie tylko rozrywka - to złożony trening dla mózgu, emocji i relacji społecznych. 🤍Jeśli chcesz lepiej rozumieć swoje emocje i zadbać o zdrowie psychiczne, zapraszamy do Pomocni.Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Nerw błędny to jeden z dwunastu nerwów czaszkowych i część autonomicznego układu nerwowego - czyli tego, który działa poza naszą świadomą kontrolą. Łączy mózg z wieloma narządami w ciele, nieustannie odbiera i przekazuje informacje m.in. o bezpieczeństwie (lub jego braku) w obie strony: z mózgu do ciała i z ciała do mózgu. Można go porównać do drogi dwukierunkowej. Co ciekawe, większość jego włókien biegnie właśnie od ciała do mózgu. Oznacza to, że duże znaczenie ma nie tylko to, co świadomie myślimy, ale też to, co nasze ciało odczytuje z otoczenia. Dlatego czasem możemy „wiedzieć”, że jesteśmy bezpieczni, a mimo to nadal odczuwać napięcie, lęk czy trudność z rozluźnieniem. Organizm nie reaguje wyłącznie na logiczne myślenie — reaguje także na sygnały płynące z ciała, relacji i otoczenia. 🌊Kiedy czujemy się bezpiecznie i postrzegamy świat jako bezpieczny, organizm może się rozluźnić. Trawienie działa spokojniej, uruchamiają się procesy naprawcze, a energia może być przeznaczana na rozwój, zdrowie i regenerację. Gdy jednak organizm odbiera otoczenie jako zagrażające, to nasze układy i narządy zmieniają działanie by przetrwać. Pojawia się mobilizacja do przetrwania — napięcie wzrasta, a energia kierowana jest tam, gdzie chwilowo jest najbardziej potrzebna do ochrony życia. Stres i lęk nie są tylko „w głowie”, a stają się doświadczeniem całego ciała. 👤Dlatego też techniki pracy z ciałem, oddechem, ruchem czy regulacją układu nerwowego mogą realnie wpływać na nasze samopoczucie. Poczucie bezpieczeństwa nie jest tylko myślą, lecz doświadczeniem całego organizmu. 🌱Pamiętajmy jednak, że nerw błędny nie jest jedynym elementem odpowiadającym za regulację emocji. W rzeczywistości jest częścią dużo bardziej złożonego systemu obejmującego cały autonomiczny układ nerwowy, mózg, hormony, układ odpornościowy i doświadczenia człowieka. 🧬Jeśli czujesz, że temat samoregulacji jest czymś co chciałbyś/chciałabyś zgłębić - zapraszamy do Pomocni!Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Gdy żyjemy w biegu czasami ciężko jest wydzielić czas na odpoczynek, możemy nawet postrzegać go jako stratę czasu. Dni są wypełnione obowiązkami, terminami i wyzwaniami, w takim kontekście zatrzymanie się wydaje się być czymś zbędnym a nawet przeszkadzającym.Wbrew kulturowej narracji o tym, by działać i się nie zatrzymywać, odpoczynek nie oddala nas od naszych celów. Wręcz przeciwnie - pozwala zregenerować siły, jasność umysłu i zasoby by do nich powracać. Podstawą odpoczynku jest zdrowy, jakościowy sen. A oprócz niego, możemy zastanawiać się czego najbardziej potrzebujemy w zależności od tego czym i jak zmęczeni jesteśmy - istnieją pewne propozycje, lecz najlepiej sprawdzą się nasze osobiste wypracowane sposoby.Teoria różnych rodzajów zmęczenia może być zaproszeniem do przyjrzenia się sobie z uważnością, sprawdzenia czego w danym momencie potrzebujemy by się zregenerować. Gdy rzadko znajdujemy chwilę dla siebie, gdy jesteśmy w ciągłym trybie działania odpoczynek może powodować w nas poczucie winy - z różnych powodów! Jeśli chcesz o tym porozmawiać ze specjalistą zapraszamy do Pomocni.☎️795 795 202💻sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Informujemy, że w dniach od 30 kwietnia do 3 maja sekretariat będzie nieczynny.Zachęcamy do kontaktu 29 kwietnia lub po majówce, w dniu 4 maja. ... See MoreSee Less
View on Facebook

Kontakt

Poradnia Psychologiczna
Pomocnia Poznań

ul. Śniadeckich 5/2, 60-773 Poznań
nr tel. +48 795 795 202
sekretariat@pomocnia-poznan.pl

© 2024 Pomocnia Poznań | wykonanie: alpa