Wychodzenie ze swojej strefy komfortu – czy naprawdę o to chodzi w rozwoju?

7 lutego 2025
side-view-hands-with-gloves-holding-soil-plant-1200x800.jpg

Odnoszę wrażenie, że coraz częściej słyszymy w przestrzeni społecznej o korzyściach płynących z „wychodzenia ze strefy komfortu” – zarówno w kontekście rozwoju osobistego, osiągania sukcesów zawodowych, jak i dbałości o zdrowie psychiczne. W powszechnym rozumieniu oznacza to świadome podejmowanie wyzwań, które znacznie wykraczają poza nasze codzienne przyzwyczajenia, rutynę czy poziom umiejętności. Tylko czy rozwój naprawdę “lubi”, gdy dzieje się dużo, szybko i nagle?

W tym artykule chciałabym przyjrzeć się psychologicznym aspektom „wychodzenia ze strefy komfortu” oraz temu, jak świadome zarządzanie procesem zmiany może wspierać nasz wzrost.

Czym jest strefa komfortu?

Tzw. strefę komfortu możemy rozumieć jako „obszar” naszej aktywności, w którym czujemy się bezpiecznie, pewnie i stabilnie. To nasze codzienne nawyki, rutyny oraz działania, które nie wymagają przekraczania dotychczasowych  przyzwyczajeń. Z jednej strony taka przestrzeń może dawać nam poczucie bezpieczeństwa lub kontroli, ale jednocześnie – jeśli składające się na nią wzorce zachowań przestały nam służyć – może przysparzać trudności w innych obszarach życia.

Obserwuję, że w społecznym obiegu funkcjonuje przekonanie, że pozostawanie w tzw. strefie komfortu oznacza utrzymywanie się wyłącznie w granicach tego, co znane i przewidywalne, a to ogranicza rozwój osobisty i może prowadzić do stagnacji i poczucia braku spełnienia, a zatem bez wychodzenia z niej nie ma rozwoju. Nie mogę się jednak z tym zgodzić. Z mojej wiedzy i praktyki terapeutycznej wynika, że zmiana to proces, który “lubi” powoli – nie za mało, ale i (przede wszystkim!) nie za dużo.

Lepiej wolniej niż szybciej – dlaczego?

Te wzorce, które chcesz zmienić, z jakichś powodów są właśnie takie, a nie inne – nie wzięły się znikąd, nauczyłaś/eś się ich w toku doświadczeń. Te schematy, które obecnie Cię “uwierają”, kiedyś były Ci prawdopodobnie potrzebne, do przetrwania w jakichś trudnych warunkach. Zatem reagujesz w pewnych sytuacjach w taki, a nie inny (dobrze wyuczony) sposób, ale kontekst Twojego życia się zmienił i okazuje się, że te strategie, które kiedyś były bardzo potrzebne, teraz przestały Ci służyć. Dlatego właśnie zmiany są tak wymagające emocjonalnie – bo zachodzą w tych obszarach, w których to, co kiedyś działało, dziś przysparza nam trudności – a więc w obszarach, które niegdyś były bardzo ważne.

Zatem gdy chcemy “za szybko”, to do głosu dochodzą strażnicy obecnego systemu – lęk, utrwalone schematy – które z całych sił chcą bronić starych struktur (pamiętając, jak istotne były one do przetrwania trudnych warunków). Kiedy chcemy wprowadzić zmianę, chodzi więc o to, by działać w takim tempie, aby Ci obrońcy nie zorientowali się, że zaczynamy oddalać się od “starego” – czyli powoli, przesuwając się ku “nowemu” centymetr po centymetrze.

Cierpliwości

No właśnie – centymetr, po centymetrze. Zmiana to proces, który potrzebuje czasu i odpowiednich warunków do wzrostu – to dlatego dzieci najpierw uczą się siadać, później wstawać, a dopiero później chodzić; to dlatego najpierw uczą się rozpoznawać litery, później łączyć je w sylaby, a dopiero później płynnie czytać. Ponieważ każdy z tych mniejszych kroków jest równie ważnym składnikiem fundamentu, a to solidny fundament stanowi o stabilności i trwałości powstałej na nim budowli.

Przypomnij sobie, ile czasu ćwiczyłaś/eś w sobie ten stary wzorzec. Nie oczekuj od siebie, że ot tak, na pstryknięcie palca zmienisz tak długo praktykowany, regularnie ćwiczony i utrwalany schemat. Wyobraź sobie, że przeorganizowałaś/eś swój pokój i zmieniłaś miejsce położenia różnych rzeczy w szafkach. Prawdopodobnie przez jakiś czas będziesz w pierwszym odruchu sięgał/a w stare miejsca (a tym bardziej im w większym pośpiechu lub silniejszych emocjach będziesz) – to normalne. Nasz umysł kieruje się zasadą ekonomii – automatyzuje powtarzalne procesy. To nie znaczy jednak, że nie możesz nauczyć się nowego układu pokoju, ale minie trochę czasu, zanim zaczniesz poruszać się po nim równie swobodnie co po starym.

Zatem, czy zmiany “lubią” zadziewać się poprzez nagłe i wielkie przewroty? Nie. Zmiany “lubią” powoli, krok po kroku, z cierpliwością.

Autorka: Weronika Stachowiak

5/5 - (1 vote)

O nas

Nasz zespół powstał dzięki przyjaźni i zrozumieniu jak ważna jest współpraca pomiędzy profesjonalnymi terapeutami o różnych specjalnościach. Ufamy, że różnorodność jaką proponujemy, może zaowocować dostępnością pomocy dla wielu osób o różnych potrzebach.

Znany Lekarz.

Pracownia Psychologiczna Pomocnia

Facebook

Badania pokazują, że regularna aktywność fizyczna może wspierać regulację układu nerwowego, wpływać na neuroplastyczność mózgu, funkcjonowanie neuroprzekaźników związanych z nastrojem i motywacją, a także pomagać w redukcji napięcia i stresu. 🧠Co ważne, nie chodzi tylko o intensywny trening. Spacer, joga, rozciąganie - wszystkie formy ruchu maja znaczenie dla naszego organizmu! 🚶‍♀️movemoAktywność fizyczna nie jest rozwiązaniem na wszystko i nie zastąpi profesjonalnego wsparcia, kiedy jest ono potrzebne. Może jednak być jednym z naprawdę ważnych sposobów wspierających dobrostan psychiczny, regulację i zdrowienie. 🌈Jeśli chcesz więcej poczytać o ruchu, zapraszamy do „Czytelni” na naszej stronie internetowej!Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Muzyka angażuje znacznie więcej niż tylko słuch. 🎶👂Badania pokazują, że podczas słuchania rytmu aktywują się również obszary mózgu odpowiedzialne za ruch, emocje i pamięć. To dlatego niektóre utwory sprawiają, że automatycznie kiwamy głową, poruszamy nogą albo odczuwamy tzw. „dreszcze estetyczne” - reakcję związaną z wyrzutem dopaminy w układzie nagrody. 🎁Muzyka pomaga regulować emocje, redukować napięcie i budować poczucie wspólnoty. Szczególnie silnie działa muzyka na żywo, gdzie emocje wzmacnia kontakt z innymi ludźmi i wykonawcą. 🫂Neuronauka pokazuje też, że kreatywność muzyczna nie jest wyłącznie „weną”. Podczas improwizacji mózg częściowo wycisza obszary odpowiedzialne za nadmierną kontrolę i automonitorowanie, co pozwala wejść w stan flow i swobodej ekspresji.Kontakt z muzyką to nie tylko rozrywka - to złożony trening dla mózgu, emocji i relacji społecznych. 🤍Jeśli chcesz lepiej rozumieć swoje emocje i zadbać o zdrowie psychiczne, zapraszamy do Pomocni.Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Nerw błędny to jeden z dwunastu nerwów czaszkowych i część autonomicznego układu nerwowego - czyli tego, który działa poza naszą świadomą kontrolą. Łączy mózg z wieloma narządami w ciele, nieustannie odbiera i przekazuje informacje m.in. o bezpieczeństwie (lub jego braku) w obie strony: z mózgu do ciała i z ciała do mózgu. Można go porównać do drogi dwukierunkowej. Co ciekawe, większość jego włókien biegnie właśnie od ciała do mózgu. Oznacza to, że duże znaczenie ma nie tylko to, co świadomie myślimy, ale też to, co nasze ciało odczytuje z otoczenia. Dlatego czasem możemy „wiedzieć”, że jesteśmy bezpieczni, a mimo to nadal odczuwać napięcie, lęk czy trudność z rozluźnieniem. Organizm nie reaguje wyłącznie na logiczne myślenie — reaguje także na sygnały płynące z ciała, relacji i otoczenia. 🌊Kiedy czujemy się bezpiecznie i postrzegamy świat jako bezpieczny, organizm może się rozluźnić. Trawienie działa spokojniej, uruchamiają się procesy naprawcze, a energia może być przeznaczana na rozwój, zdrowie i regenerację. Gdy jednak organizm odbiera otoczenie jako zagrażające, to nasze układy i narządy zmieniają działanie by przetrwać. Pojawia się mobilizacja do przetrwania — napięcie wzrasta, a energia kierowana jest tam, gdzie chwilowo jest najbardziej potrzebna do ochrony życia. Stres i lęk nie są tylko „w głowie”, a stają się doświadczeniem całego ciała. 👤Dlatego też techniki pracy z ciałem, oddechem, ruchem czy regulacją układu nerwowego mogą realnie wpływać na nasze samopoczucie. Poczucie bezpieczeństwa nie jest tylko myślą, lecz doświadczeniem całego organizmu. 🌱Pamiętajmy jednak, że nerw błędny nie jest jedynym elementem odpowiadającym za regulację emocji. W rzeczywistości jest częścią dużo bardziej złożonego systemu obejmującego cały autonomiczny układ nerwowy, mózg, hormony, układ odpornościowy i doświadczenia człowieka. 🧬Jeśli czujesz, że temat samoregulacji jest czymś co chciałbyś/chciałabyś zgłębić - zapraszamy do Pomocni!Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Gdy żyjemy w biegu czasami ciężko jest wydzielić czas na odpoczynek, możemy nawet postrzegać go jako stratę czasu. Dni są wypełnione obowiązkami, terminami i wyzwaniami, w takim kontekście zatrzymanie się wydaje się być czymś zbędnym a nawet przeszkadzającym.Wbrew kulturowej narracji o tym, by działać i się nie zatrzymywać, odpoczynek nie oddala nas od naszych celów. Wręcz przeciwnie - pozwala zregenerować siły, jasność umysłu i zasoby by do nich powracać. Podstawą odpoczynku jest zdrowy, jakościowy sen. A oprócz niego, możemy zastanawiać się czego najbardziej potrzebujemy w zależności od tego czym i jak zmęczeni jesteśmy - istnieją pewne propozycje, lecz najlepiej sprawdzą się nasze osobiste wypracowane sposoby.Teoria różnych rodzajów zmęczenia może być zaproszeniem do przyjrzenia się sobie z uważnością, sprawdzenia czego w danym momencie potrzebujemy by się zregenerować. Gdy rzadko znajdujemy chwilę dla siebie, gdy jesteśmy w ciągłym trybie działania odpoczynek może powodować w nas poczucie winy - z różnych powodów! Jeśli chcesz o tym porozmawiać ze specjalistą zapraszamy do Pomocni.☎️795 795 202💻sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Informujemy, że w dniach od 30 kwietnia do 3 maja sekretariat będzie nieczynny.Zachęcamy do kontaktu 29 kwietnia lub po majówce, w dniu 4 maja. ... See MoreSee Less
View on Facebook

Kontakt

Poradnia Psychologiczna
Pomocnia Poznań

ul. Śniadeckich 5/2, 60-773 Poznań
nr tel. +48 795 795 202
sekretariat@pomocnia-poznan.pl

© 2024 Pomocnia Poznań | wykonanie: alpa