Co z moim umysłem jest nie tak, że przysparza mi tyle cierpienia?

5 marca 2021
co-jest-nie-tak-z-moim-umysłem-1200x796.jpg

Zacznę od odpowiedzi – otóż, to całkiem NORMALNE.

Przytoczę na początek pytanie dotyczące filozofii patrzenia na ludzkie cierpienie, które na jednym z warsztatów zadał uczestnikom Paul Gilbert – twórca terapii skoncentrowanej na współczuciu – brzmiało ono mniej więcej tak:

Czy ktokolwiek z nas zdecydował świadomie, żeby urodzić się z dwoma rękoma? Czy ktoś z nas wybrał sobie, że ma oczy, którymi widzi? Czy ktoś wybrał sobie umysł/mózg taki jaki właśnie ma?

Odpowiedź brzmi: „nie”. Jako ludzie zostaliśmy po prostu odgórnie wyposażeni w dokładnie to co mamy, a pretensje zgłaszać możemy do ewolucji. Psychologowie ewolucyjni mówią wprost, że ten kto wiedział „na 100 procent” – przetrwał, zatem warto zapamiętać, że nasz umysł NIE LUBI NIE WIEDZIEĆ. Dlaczego w takim razie najlepiej wyłapujemy to co negatywne i zapamiętujemy lepiej niż to co pozytywne, jak gdyby nasze umysły były zaprogramowane do szukania dziury w całym? Otóż, to nas chroni przed zagrożeniem, sprawia, że jesteśmy bezpieczniejsi, że wiemy co należy omijać. Podsumowując – zdrowy umysł często przysparza człowiekowi cierpień, dbając o jego bezpieczeństwo i choć cierpienie nie zawsze nam służy, jest ono powszechne i normalne.

Normalne procesy psychologiczne, zachodzące w normalnym umyśle, łatwo stają się destrukcyjne i prędzej czy później przysparzają psychologicznego cierpienia.

– Russ Harris

Czytaj także: Czy da się przeżyć życie bez cierpienia i dlaczego odpowiedź brzmi: nie? , Pomoc psychologiczna Poznań

Czyli co, mam akceptować absolutnie wszystkie myśli?

Akceptowanie zawsze i w każdych okolicznościach wszystkich swoich myśli i uczuć byłoby sztywne i zupełnie niepotrzebne – pamiętajmy, że żadna skrajność nie jest dobra. Russ Harris wymienia dwa przypadki, w których terapia ACT opowiada się za akceptacją:

  • kiedy kontrola myśli i uczuć jest ograniczona lub niemożliwa;
  • kiedy kontrola myśli i uczuć jest możliwa, ale stosowanie tej metody pogarsza jakość życia.

Czytaj także: A-na-nas patrzą – czyli o rozwoju nie tylko innych, ale także własnym

Wiem już, że to normalne, ale co dalej?

Kluczowe stwierdzenie warte zapamiętania – to nie treść myśli jest problemem, a nasz stosunek do niej. Jeśli Twoją uporczywą myślą jest myśl „jestem gruba/y” albo „jestem złym pracownikiem”, bolesnym jest to, kiedy traktujesz tę myśl jako prawdę absolutną, coś najważniejszego co wymaga pełnej uwagi, coś co jest zagrożeniem, które musisz wyeliminować. Wyobraź sobie, że mimo pojawienia się takiej myśli masz poczucie, że z pewnością Ci ona nie zagraża, że nie musi być prawdziwa, że to jedynie słowa i obrazy w Twojej głowie, a nie to co dzieje się w świecie fizycznym. Czy nie wydaje Ci się, że ta myśl staje się wówczas mniej bolesna? To właśnie dlatego, że rani nas nie treść, a nasze stosunek do danej myśli.

Kiedy zdamy sobie sprawę z tego, że trudne i bolesne myśli są czymś co może przyjść znienacka, czemu możemy nie zapobiec, na co nie mamy wpływu, co jest sytuacją normalną i powszechną (i jak już ustaliliśmy – adaptacyjną), być może łatwiej będzie nam przekonać się do tego, że nie ma sensu walczyć z wiatrakami, a warto skupić się nad tym, na co mamy wpływ, a więc na naszym stosunku do danej myśli, na tym, ile uwagi jej poświęcamy, na szukaniu sposobów, które pozwolą nam nie dać się zaabsorbować przez uporczywą myśl. Wtedy nasze wysiłki będą miały realną szansę powodzenia, ponieważ będziemy próbowali uporać się z czymś co jest w naszym zasięgu, ponadto naszą energię pożytkować będziemy na rzecz wypracowania strategii, które będą dla nas użyteczne, zamiast koncentrować swoją uwagę na myśli, która pochłania nas w całości, a użyteczną z pewnością nie jest. Podsumowując – zamiast zużywać swoją energię na koncentrowanie się na uporczywej myśli, wykorzystaj ją do wypracowania użytecznych sposobów, które pozwolą Ci nie dać się zaabsorbować w całości, kiedy następnym razem myśl taka się pojawi.

Autorka: Weronika Hyla

Bibliografia:

Harris, R., (2019). Zrozumieć ACT. Terapia akceptacji i zaangażowania. Sopot: GWP

 

4.7/5 - (3 votes)

O nas

Nasz zespół powstał dzięki przyjaźni i zrozumieniu jak ważna jest współpraca pomiędzy profesjonalnymi terapeutami o różnych specjalnościach. Ufamy, że różnorodność jaką proponujemy, może zaowocować dostępnością pomocy dla wielu osób o różnych potrzebach.

Znany Lekarz.

Pracownia Psychologiczna Pomocnia

Facebook

Nerw błędny to jeden z dwunastu nerwów czaszkowych i część autonomicznego układu nerwowego - czyli tego, który działa poza naszą świadomą kontrolą. Łączy mózg z wieloma narządami w ciele, nieustannie odbiera i przekazuje informacje m.in. o bezpieczeństwie (lub jego braku) w obie strony: z mózgu do ciała i z ciała do mózgu. Można go porównać do drogi dwukierunkowej. Co ciekawe, większość jego włókien biegnie właśnie od ciała do mózgu. Oznacza to, że duże znaczenie ma nie tylko to, co świadomie myślimy, ale też to, co nasze ciało odczytuje z otoczenia. Dlatego czasem możemy „wiedzieć”, że jesteśmy bezpieczni, a mimo to nadal odczuwać napięcie, lęk czy trudność z rozluźnieniem. Organizm nie reaguje wyłącznie na logiczne myślenie — reaguje także na sygnały płynące z ciała, relacji i otoczenia. 🌊Kiedy czujemy się bezpiecznie i postrzegamy świat jako bezpieczny, organizm może się rozluźnić. Trawienie działa spokojniej, uruchamiają się procesy naprawcze, a energia może być przeznaczana na rozwój, zdrowie i regenerację. Gdy jednak organizm odbiera otoczenie jako zagrażające, to nasze układy i narządy zmieniają działanie by przetrwać. Pojawia się mobilizacja do przetrwania — napięcie wzrasta, a energia kierowana jest tam, gdzie chwilowo jest najbardziej potrzebna do ochrony życia. Stres i lęk nie są tylko „w głowie”, a stają się doświadczeniem całego ciała. 👤Dlatego też techniki pracy z ciałem, oddechem, ruchem czy regulacją układu nerwowego mogą realnie wpływać na nasze samopoczucie. Poczucie bezpieczeństwa nie jest tylko myślą, lecz doświadczeniem całego organizmu. 🌱Pamiętajmy jednak, że nerw błędny nie jest jedynym elementem odpowiadającym za regulację emocji. W rzeczywistości jest częścią dużo bardziej złożonego systemu obejmującego cały autonomiczny układ nerwowy, mózg, hormony, układ odpornościowy i doświadczenia człowieka. 🧬Jeśli czujesz, że temat samoregulacji jest czymś co chciałbyś/chciałabyś zgłębić - zapraszamy do Pomocni!Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Gdy żyjemy w biegu czasami ciężko jest wydzielić czas na odpoczynek, możemy nawet postrzegać go jako stratę czasu. Dni są wypełnione obowiązkami, terminami i wyzwaniami, w takim kontekście zatrzymanie się wydaje się być czymś zbędnym a nawet przeszkadzającym.Wbrew kulturowej narracji o tym, by działać i się nie zatrzymywać, odpoczynek nie oddala nas od naszych celów. Wręcz przeciwnie - pozwala zregenerować siły, jasność umysłu i zasoby by do nich powracać. Podstawą odpoczynku jest zdrowy, jakościowy sen. A oprócz niego, możemy zastanawiać się czego najbardziej potrzebujemy w zależności od tego czym i jak zmęczeni jesteśmy - istnieją pewne propozycje, lecz najlepiej sprawdzą się nasze osobiste wypracowane sposoby.Teoria różnych rodzajów zmęczenia może być zaproszeniem do przyjrzenia się sobie z uważnością, sprawdzenia czego w danym momencie potrzebujemy by się zregenerować. Gdy rzadko znajdujemy chwilę dla siebie, gdy jesteśmy w ciągłym trybie działania odpoczynek może powodować w nas poczucie winy - z różnych powodów! Jeśli chcesz o tym porozmawiać ze specjalistą zapraszamy do Pomocni.☎️795 795 202💻sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Informujemy, że w dniach od 30 kwietnia do 3 maja sekretariat będzie nieczynny.Zachęcamy do kontaktu 29 kwietnia lub po majówce, w dniu 4 maja. ... See MoreSee Less
View on Facebook
Dlaczego w różnych momentach życia mierzymy się z innymi dylematami? 🤔Według teorii Erika Eriksona rozwój trwa przez całe życie i przebiega poprzez kolejne „kryzysy” - momenty przełomowe, które są szansą na wzrost. Każdy etap to napięcie między dwiema siłami (np. ufność vs nieufność, tożsamość vs rozproszenie), którego rozwiązanie buduje nasze zasoby psychiczne - od nadziei, przez miłość, aż po mądrość. 📖Co ważne, nic nie jest zamknięte raz na zawsze. Do trudnych etapów możemy wracać i przepracowywać je później, rozwijając to, czego wcześniej zabrakło. 🗣️Jeśli jesteś w takim momencie i potrzebujesz wsparcia - zapraszamy do Pomocni. 🤍Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Granice w relacjach często są przedstawione dość prosto - „nie tłumacz się”, „odetnij się od ludzi, którzy ich nie szanują”. Rzeczywiście są sytuacje, w których jest to potrzebne, np. gdy nasze komunikaty były ignorowane lub gdy dopiero uczymy się rozpoznawać i stawiać granice. ✋❌Warto jednak pamiętać, że granice nie istnieją w próżni - dzieją się pomiędzy nami a drugą osobą. Mamy prawo powiedzieć „nie”, gdy coś nam nie służy, ale mamy również wpływ na to w jaki sposób to robimy. 🌀Możemy się zastanowić, czy mówiąc „nie” zostawiamy przestrzeń na rozmowę? Czy widzimy, że po drugiej stronie jest człowiek ze swoimi emocjami i potrzebami? 🫂💙Granice czasami są dialogiem, a czasami prostym komunikatem. Wszystko zależy od sytuacji i naszego rozróżnienia: kiedy budować relację a kiedy przede wszystkim zadbać o siebie, kiedy zostać w rozmowie a kiedy z niej wyjść. Niezależnie od tego co wybieramy - rozmowę czy ucięcie tematu - pozostajemy odpowiedzialni za nasz wybór. Za to, na co się zgadzamy i za to, na co się nie zgadzamy. 🤍Jeśli czujesz, że obszar stawiania granic jest dla Ciebie trudny lub chcesz po prostu przyjrzeć się mu bliżej - zapraszamy do Pomocni.Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl#granice #stawianiegranic #relacje #psychologia #budowanierelacji ... See MoreSee Less
View on Facebook

Kontakt

Poradnia Psychologiczna
Pomocnia Poznań

ul. Śniadeckich 5/2, 60-773 Poznań
nr tel. +48 795 795 202
sekretariat@pomocnia-poznan.pl

© 2024 Pomocnia Poznań | wykonanie: alpa