Wsparcie grupowe dla osób w żałobie

28 października 2025
foto-do-artykulu_1-1200x801.jpg

Śmierć bliskiej, ważnej osoby jest wydarzeniem w życiu człowieka, które sprawia, że świat dosłownie zatrzymuje się w miejscu, a wszystkie codzienne czynności zdają się być pozbawione sensu. Jako sytuacja kryzysowa, wywołuje nie tylko silne reakcje emocjonalne związane ze stratą, ale narusza też poczucie własnej tożsamości, zmienia relacje z innymi i przekonanie o stabilności świata. Ogrom cierpienia powoduje, że żałobnicy niejednokrotnie czują, jakby część ich samych umarła wraz ze śmiercią ukochanej osoby i jakby już nigdy nie mieli możliwości poczuć choćby najmniejszej radości w swoim życiu. Mówią o tym, że mają poczucie oddzielenia od reszty świata i czują na sobie taki ciężar, jakby nie tylko sufit zwalił im się na głowę, ale cały budynek. Codzienne wstanie z łóżka staje się wyzwaniem ponad siły, a ból i cierpienie zdają się nie mieć końca.

Przeżywanie żałoby jest tak indywidulane, jak indywidualna jest biografia każdego człowieka. Elisabeth Kubler-Ross i David Kessler na podstawie swoich doświadczeń w pracy zarówno z tymi, którzy doświadczali końca swojego życia, jak i z tymi, których bliscy umierali, napisali: „Nie ma typowej odpowiedzi na stratę, ponieważ nie ma typowej straty. Nasza żałoba jest tak indywidulana, jak nasze życie”. I jakkolwiek mówienie drugiej osobie „Rozumiem cię, sam pochowałem żonę” jest wysoce ryzykowne, bo przecież relacja w każdym małżeństwie jest niepowtarzalna i wyjątkowa, tak może przynieść cień nadziei, że jest na świecie choć jedna osoba, która doświadcza podobnego cierpienia jak ja. Która również straciła ukochaną osobę, dla której również było to szokiem i która też próbuje znaleźć najmniejszy choćby sens w każdym kolejnym dniu.

Osoby w żałobie w różny sposób radzą sobie ze swoją stratą. Niektórzy otrzymują piękne, pełne czułości, uważności i troski wsparcie ze strony najbliższej rodziny i przyjaciół. Wspieranie w różnych trudnych sytuacjach, w tym w czasie żałoby jest bowiem jedną z naturalnych funkcji rodziny i kiedy ta funkcja nie jest zakłócona najczęściej obywa się bez pomocy z zewnątrz. Jednak niekiedy zdarzają się sytuacje, gdy rodzina nie jest w stanie spełniać swojej wspierającej funkcji lub gdy z różnych powodów to wsparcie okazuje się być niewystarczające. W takich przypadkach potrzebna jest pomoc z zewnątrz. Niektórzy  korzystają wówczas z indywidualnej pomocy specjalisty, a inni zgłaszają się na grupę wsparcia dla osób w żałobie, po to, aby tam móc wyrażać swój ból i rozmawiać o swoim cierpieniu. Korzyści płynące z tego ostatniego rozwiązania, potwierdzone w doświadczeniach tych, którzy przeżyli podobną stratę, wspierając się w smutku na trudnej drodze zdrowienia, postaram się przedstawić Państwu w niniejszym artykule.

Co zatem oferuje Grupa Wsparcia, a co za tym idzie, co czyni ją wyjątkową?

Pierwszym i najważniejszym czynnikiem jest z pewnością wspólnota doświadczeń. Jakkolwiek każda biografia ludzka jest wyjątkowa i niepowtarzalna i tym samym wyjątkowa i niepowtarzalna jest strata bliskiej i ważnej osoby, możliwość zajęcia miejsca  w kręgu i spojrzenia na innych ludzi, którzy również doświadczyli straty, ma ogromną moc terapeutyczną. Świadomość, że nikt mnie nie rozumie, bo nikt nie jest w stanie poczuć bólu w moim sercu jest zatrważająca i wyzwala ocean przerażenia związany z poczuciem osamotnienia. Tymczasem wspólnota doświadczenia żałoby przynosi mikroulgę w postaci nadziei, że naprawdę nie musze być w mojej żałobie sam i że jest ktoś, kto dokładnie w tej samej chwili co ja, przeżywa swoją stratę.

Ta wspólnota, zwołana z potrzeby przeżywania żałoby daje niewyczerpywalną możliwość wspominania osoby zmarłego. Zarówno opowiadania o nim, jak i opisywania swojego żalu i uczucia straty, towarzyszącego pustce po jego śmierci. Żałobnicy częstokroć podkreślają, że towarzyszy im uczucie, jakby ich bliższe i dalsze otoczenie było już zmęczone ich żałobą. Jakby bliscy, pragnący ich szczęścia i dobrostanu, oczekiwali, aby ich stan się znacząco i szybko poprawił i oby żałoba nie wypełniała już tak bardzo ich życia. Tymczasem na grupie nie towarzyszą im wyrzuty sumienia, że „zalewają” innych swoją żałobą, że mówią o niej za dużo lub za często.  Tutaj mogą w pełni ją wyrażać, doświadczając jednocześnie jak duże znaczenie ma możliwość dzielenia się sobą z innymi.

Podobnie też, jako członkowie grupy mogą w pełni wyrażać siebie, dotykając najskrytszych zakamarków swojej dusz. Słowa „Jeszcze nigdy nikomu o tym nie mówiłem” nie są na grupie rzadkością. Uczestnicy, będący w żałobie są w tak delikatnym i wrażliwym miejscu swojego życia, że paradoksalnie dotykają większej odwagi, aby w pełni wyrażać siebie. Decydują się na zdejmowanie masek, które częstokroć nosili przez lata, a które bardzo ich uwierały. Przyjazna i życzliwa atmosfera połączona z budowanym wytrwale poczuciem bezpieczeństwa, stwarza warunki, w których odważnie mogą dzielić się sobą, w poczuciu autentyczności i szczerości.

A możliwym staje się to przez brak ocen, którego można doświadczyć na grupie. Żałobnicy bowiem, nie tylko na początku spotkań na ten brak ocen wyraźnie się kontraktują, ale również nie mają takiej potrzeby, aby oceniać innych. Wiedzą bowiem doskonale, że żałoba rządzi się swoimi prawami, że bywa nieprzewidywalna, że uderza znienacka, wywracając do góry nogami wszystko to, co udało się z mozołem poukładać. Mają zatem względem siebie wzajemnie  ogrom tolerancji, zrozumienia i wyrozumiałości. Na podstawie własnych doświadczeń wiedzą bowiem doskonale, jak niedoskonali potrafią być i jak wiele energii wkładają w to, aby w ogóle podejmować próby normalnego funkcjonowania.  

I właśnie w tej własnej niedoskonałości chętnie korzystają z zasobów innych uczestników grupy. To, co dla nich zdaje się być niedostępne, jest dostępne innym, mogą się zatem „podglądać”, słuchać swoich opowieści i inspirować się nimi. Uczą się od siebie nawzajem, wzajemnie się obdarowując.  I w tym obdarowywaniu innych waśnie również drzemie ogromna moc. Odkrywają bowiem, że w miejscu pustki, braku i niedostatku mają jednak dary, które mogą być bezcenne dla innych. A obdarowując innych, nadają sens swojemu istnieniu, na który niekiedy już dawno stracili nadzieję.

Jednym z takich darów może być umiejętność wyrażania uczuć. Łzy, rozpacz, głośna niezgoda, wyrażane bezpardonowo  przez jednego uczestnika grupy, mogą dla innego stać się bezcenną nauką regulowania emocji. Doświadczanie różnorodnych uczuć jest bowiem filarem każdego spotkania, a te mogą być naprawdę niezwykle złożone. Bo o ile naturalną jest społeczna akceptacja, że osoba w żałobie jest pogrążona w smutku, rozpaczy, cierpieniu czy bólu, o tyle trudniej może przyjść dzielić się żałobnikowi ze światem tym, że jest wściekła na zmarłego męża, bo nie zadbał o swoje zdrowie lub że czuje ulgę po śmierci obłożnie chorej mamy, którą opiekowała się przez ostatnią dekadę. Stany emocjonalne w doświadczeniu żałoby mogą być przeróżne, niekiedy mocno zaskakujące dla samego „właściciela”, a każde spotkanie na grupie poszerza wachlarz uczuć możliwych do odczuwania i stwarza na to bezpieczną przestrzeń.

„Czy to jest normalne?”

„Czy to, co się ze mną dzieje, ma sens?”, „Czy wszystko jest ze mną w porządku, czy może jednak tracę zmysły?” Te i podobne pytania nierzadko goszczą w głowach osób w żałobie. Pozostając sami z tymi pytaniami, czują się coraz bardziej osamotnieni. Nie chcą pytać o to bliskich członków rodziny, aby ich nie wystraszyć, więc ich poczucie odizolowania od świata jeszcze się powiększa. Na grupie można zadawać takie pytania, bez obawy o bycie zignorowanym lub wyśmianym. Na grupie można usłyszeć „Wiem o czym mówisz, tak wygadał mój pierwszy miesiąc po śmierci mamy”. Na grupie można dowiedzieć się, jakie objawy mogą pojawić się w ciele osób dotkniętych żałobą, a ich normalizacja może przynieść choć odrobinę spokoju w tym niespokojnym czasie.

I wreszcie psychoedukacja. Psychoedukacja, która nie tylko przynosi odpowiedzi na pytania, które do tej pory pozostawały bez odpowiedzi, ale tez poszerza świadomość w miejscach, które do tej pory nie były spenetrowane. Fazy żałoby wraz z towarzyszącymi im mechanizmami emocjonalnymi, normalizacja objawów somatycznych występujących w sytuacji przewlekłego stresu, badanie strat pobocznych, transgeneracyjne i społeczne przekazy na temat żałoby – to tylko niektóre z tematów, do poruszania których zaprasza trzymający przestrzeń terapeuta. Wiedza i świadomość tego, co się z nami podczas doświadczania żałoby dzieje, pomaga zrozumieć procesy, których doświadczamy i niesie nadzieję na zmianę.

Niegdyś rytuały żałobne, takie jak opłakiwanie, czy czuwanie przy zmarłym miały ważne znaczenie, gdyż przyzwalały na publiczne ujawnianie smutku. Umożliwiały również osobie będącej w żałobie duchowe przeżywanie straty, ucząc równocześnie, że smutek potrzebuje czasu. Dziś żałoba jest często zamykana w czterech ścianach pogrążonych w smutku rodzin. Nie musi tak być. Przez proces bycia w żałobie nie powinno przechodzić się samotnie, lecz w relacjach z innymi. Ten najtrudniejszy okres człowiek jest bowiem w stanie przetrwać tylko dzięki drugiemu człowiekowi.

A może Ty,

czytający te słowa, doświadczasz żałoby od dłuższego czasu i masz poczucie, że ona nigdy się nie skończy? Może czujesz, że to jest dobry czas, aby sięgnąć po wsparcie, które pozwoli Ci iść dalej w kierunku dobrego jakościowo życia? Jeśli tak, odezwij się – czekamy w Pomocni na Ciebie. Możesz otrzymać u nas zarówno wsparcie indywidualne, jak stać się częścią grupy, która niebawem zacznie swoje spotkania.

Autorka: Laura Ćwikła

4.1/5 - (8 votes)

O nas

Nasz zespół powstał dzięki przyjaźni i zrozumieniu jak ważna jest współpraca pomiędzy profesjonalnymi terapeutami o różnych specjalnościach. Ufamy, że różnorodność jaką proponujemy, może zaowocować dostępnością pomocy dla wielu osób o różnych potrzebach.

Znany Lekarz.

Pracownia Psychologiczna Pomocnia

Facebook

Muzyka angażuje znacznie więcej niż tylko słuch. 🎶👂Badania pokazują, że podczas słuchania rytmu aktywują się również obszary mózgu odpowiedzialne za ruch, emocje i pamięć. To dlatego niektóre utwory sprawiają, że automatycznie kiwamy głową, poruszamy nogą albo odczuwamy tzw. „dreszcze estetyczne” - reakcję związaną z wyrzutem dopaminy w układzie nagrody. 🎁Muzyka pomaga regulować emocje, redukować napięcie i budować poczucie wspólnoty. Szczególnie silnie działa muzyka na żywo, gdzie emocje wzmacnia kontakt z innymi ludźmi i wykonawcą. 🫂Neuronauka pokazuje też, że kreatywność muzyczna nie jest wyłącznie „weną”. Podczas improwizacji mózg częściowo wycisza obszary odpowiedzialne za nadmierną kontrolę i automonitorowanie, co pozwala wejść w stan flow i swobodej ekspresji.Kontakt z muzyką to nie tylko rozrywka - to złożony trening dla mózgu, emocji i relacji społecznych. 🤍Jeśli chcesz lepiej rozumieć swoje emocje i zadbać o zdrowie psychiczne, zapraszamy do Pomocni.Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Nerw błędny to jeden z dwunastu nerwów czaszkowych i część autonomicznego układu nerwowego - czyli tego, który działa poza naszą świadomą kontrolą. Łączy mózg z wieloma narządami w ciele, nieustannie odbiera i przekazuje informacje m.in. o bezpieczeństwie (lub jego braku) w obie strony: z mózgu do ciała i z ciała do mózgu. Można go porównać do drogi dwukierunkowej. Co ciekawe, większość jego włókien biegnie właśnie od ciała do mózgu. Oznacza to, że duże znaczenie ma nie tylko to, co świadomie myślimy, ale też to, co nasze ciało odczytuje z otoczenia. Dlatego czasem możemy „wiedzieć”, że jesteśmy bezpieczni, a mimo to nadal odczuwać napięcie, lęk czy trudność z rozluźnieniem. Organizm nie reaguje wyłącznie na logiczne myślenie — reaguje także na sygnały płynące z ciała, relacji i otoczenia. 🌊Kiedy czujemy się bezpiecznie i postrzegamy świat jako bezpieczny, organizm może się rozluźnić. Trawienie działa spokojniej, uruchamiają się procesy naprawcze, a energia może być przeznaczana na rozwój, zdrowie i regenerację. Gdy jednak organizm odbiera otoczenie jako zagrażające, to nasze układy i narządy zmieniają działanie by przetrwać. Pojawia się mobilizacja do przetrwania — napięcie wzrasta, a energia kierowana jest tam, gdzie chwilowo jest najbardziej potrzebna do ochrony życia. Stres i lęk nie są tylko „w głowie”, a stają się doświadczeniem całego ciała. 👤Dlatego też techniki pracy z ciałem, oddechem, ruchem czy regulacją układu nerwowego mogą realnie wpływać na nasze samopoczucie. Poczucie bezpieczeństwa nie jest tylko myślą, lecz doświadczeniem całego organizmu. 🌱Pamiętajmy jednak, że nerw błędny nie jest jedynym elementem odpowiadającym za regulację emocji. W rzeczywistości jest częścią dużo bardziej złożonego systemu obejmującego cały autonomiczny układ nerwowy, mózg, hormony, układ odpornościowy i doświadczenia człowieka. 🧬Jeśli czujesz, że temat samoregulacji jest czymś co chciałbyś/chciałabyś zgłębić - zapraszamy do Pomocni!Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Gdy żyjemy w biegu czasami ciężko jest wydzielić czas na odpoczynek, możemy nawet postrzegać go jako stratę czasu. Dni są wypełnione obowiązkami, terminami i wyzwaniami, w takim kontekście zatrzymanie się wydaje się być czymś zbędnym a nawet przeszkadzającym.Wbrew kulturowej narracji o tym, by działać i się nie zatrzymywać, odpoczynek nie oddala nas od naszych celów. Wręcz przeciwnie - pozwala zregenerować siły, jasność umysłu i zasoby by do nich powracać. Podstawą odpoczynku jest zdrowy, jakościowy sen. A oprócz niego, możemy zastanawiać się czego najbardziej potrzebujemy w zależności od tego czym i jak zmęczeni jesteśmy - istnieją pewne propozycje, lecz najlepiej sprawdzą się nasze osobiste wypracowane sposoby.Teoria różnych rodzajów zmęczenia może być zaproszeniem do przyjrzenia się sobie z uważnością, sprawdzenia czego w danym momencie potrzebujemy by się zregenerować. Gdy rzadko znajdujemy chwilę dla siebie, gdy jesteśmy w ciągłym trybie działania odpoczynek może powodować w nas poczucie winy - z różnych powodów! Jeśli chcesz o tym porozmawiać ze specjalistą zapraszamy do Pomocni.☎️795 795 202💻sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook
Informujemy, że w dniach od 30 kwietnia do 3 maja sekretariat będzie nieczynny.Zachęcamy do kontaktu 29 kwietnia lub po majówce, w dniu 4 maja. ... See MoreSee Less
View on Facebook
Dlaczego w różnych momentach życia mierzymy się z innymi dylematami? 🤔Według teorii Erika Eriksona rozwój trwa przez całe życie i przebiega poprzez kolejne „kryzysy” - momenty przełomowe, które są szansą na wzrost. Każdy etap to napięcie między dwiema siłami (np. ufność vs nieufność, tożsamość vs rozproszenie), którego rozwiązanie buduje nasze zasoby psychiczne - od nadziei, przez miłość, aż po mądrość. 📖Co ważne, nic nie jest zamknięte raz na zawsze. Do trudnych etapów możemy wracać i przepracowywać je później, rozwijając to, czego wcześniej zabrakło. 🗣️Jeśli jesteś w takim momencie i potrzebujesz wsparcia - zapraszamy do Pomocni. 🤍Skontaktuj się z nami! ✨👇☎️ 795 795 202💻 sekretariat@pomocnia-poznan.pl ... See MoreSee Less
View on Facebook

Kontakt

Poradnia Psychologiczna
Pomocnia Poznań

ul. Śniadeckich 5/2, 60-773 Poznań
nr tel. +48 795 795 202
sekretariat@pomocnia-poznan.pl

© 2024 Pomocnia Poznań | wykonanie: alpa